fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

#RZECZoPRAWIE: Tadeusz Białek o martwych kontach w bankach

Tadeusz Białek
rp.pl, Tadeusz Białek
W programie #RZECZoPRAWIE Tomasz Pietryga rozmawiał z Tadeuszem Białkiem ze Związku Banków Polskich o „martwych kontach” Polaków w bankach i możliwości odzyskiwania pieniędzy na nich zgromadzonych.

1 lipca weszła zmiana w prawie bankowym, która umożliwia spadkobiercom szukanie kont po zmarłych.

Ustawa wprowadziła centralną informację o rachunkach bankowych - to bardzo przydatne narzędzie. Również każda osoba, która zapomni, że posiada rachunek bankowy może to teraz łatwo sprawdzić.

Czym grozi takie zapominalstwo?

Zazwyczaj w umowach z bankiem po 2 latach taki rachunek zostaje zamknięty a środki czekają na odebranie. Drugi wariant to zapytanie od spadkobierców i dowiedzenie się czy po zmarłym pozostały zapomniane rachunki w banku.

Nie trzeba być klientem banku, w którym się chce wnieść wniosek do Krajowej Izby Rozliczeniowej. Banki mają 3 dni na udzielenie informacji KIR. Klient może przyjść do okienka albo wskazać adres korespondencyjny. na który ma być wysłana informacja.

Jak czas oczekiwania na ustalenia banków wygląda w praktyce?

Około tygodnia trwa otrzymanie informacji jeśli fizycznie się po nią zgłosimy, 14 dni w razie dostarczenia korespondencyjnego.

Czy taka weryfikacja jest płatna?

Tak, opłata ma pokrywać jedynie koszty operacji. Są to kwoty kilkunastu do kilkudziesięciu złotych.

Ile takich martwych kont może być po zmarłych?

Nie jest ich tak dużo, jak podaje się w mediach. W obecnych czasach spadkobiercy wiedzą o kontach bankowych. Wedle naszych szacunków to kwota od kilkuset milionów do miliarda złotych.

Spadkobierca może wtedy zgłosić się do banku przedstawiając stwierdzenie nabycia spadku albo notarialne poświadczenie dziedziczenia. Wtedy środki z konta po zmarłym mogą zostać wypłacone.

Prawo bankowe dało jeden nowy obowiązek żeby bank po 5-ciu latach powiadomił gminę o niekorzystaniu z konta.

Po 5-ciu latach bezczynności na rachunku bank ma obowiązek wystąpić do rejs tru PESEL i dopytać czy ta osoba żyje czy nie. Z chwilą uzyskania informacji o śmierci bank ma obowiązek zamknąć rachunek i czekać na zgłoszenie spadkobiercy.

Jeśli chodzi o informację gminy, to bank w chwili otrzymania wiadomości o śmierci posiadacza konta ma obowiązek dać znać o tym gminie. Bank ma podać stan konta jaki pozostawiła osoba zmarła i obroty jakie były dokonywane na rachunku.

Gmina informowana jest dlatego, bo jest ostatnim spadkobiercą. Doprowadzi to do sytuacji, że gminy będą zalewane informacjami o śmierci i o saldzie. Przepis jest kuriozalny. W 99,9 proc. spadkobiercy będą zgłaszać się po spadek. Wyobraźmy sobie jak to będzie działać w małych gminach. Taka informacja będzie krążyć wśród mieszkańców. Przepisy jest zupełnie bez sensu. Trzeba to zmienić. Przynajmniej odczekać określony czas i dopiero jak nie zgłoszą się spadkobiercy, to informować gminę.

Pomysł jest dobry. Ustawa wymaga poprawienia. Nie ma jeszcze dużo wniosków. Skala jest niewielka. Być może musi zostać przeprowadzona odpowiednia kampania.

Białek w #RZECZoPRAWIE

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA