fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Firma budząca wątpliwości MSWiA miała dostarczyć broń policji

Funkcjonariusze policji do grudnia mieli dostać nową broń. Postępowanie unieważniono
Policja
MSWiA od trzech lat usiłuje zabrać koncesję sprzedającej broń firmie. A ta startuje w przetargu na dostawy dla policji.

Komenda Główna Policji przetarg na dostawę 1000 „pistoletów samopowtarzalnych kal. 9x19 mm Parabellum Glock 17'' (...) lub równoważnych" ogłosiła w kwietniu. Chciała na nie wydać ok. 3 mln zł. W drugiej połowie maja zostały otwarte koperty z ofertami dwóch firm, które zakwalifikowały się do dalszego postępowania. Jego rozstrzygniecie powinno nastąpić w połowie lipca, a dostawy przewidziano do grudnia. Gdy przetargiem zainteresowała się „Rz", został on unieważniony.

Duże problemy

Jedną z dwóch firm, które wystartowały w przetargu, jest Centrum Szkoleniowe C. z Wolsztyna, które zaoferowało policji pistolety TARA TM-9 za ponad 2,5 mln zł. Problem w tym, że w 2016 r. MSWiA cofnęło tej firmie koncesją na sprzedaż broni, a jej właściciel Jacek P. ma kłopoty z prawem.

O Jacku P. z Wolsztyna i o jego powiązaniach z CBA oraz wojskiem pisaliśmy już w „Rzeczpospolitej". Ma on m.in. firmę handlującą bronią oraz sprzętem wojskowym (oficjalnie jej właścicielką jest jego żona), prowadzi także szkolenia militarne na strzelnicy w Babimoście.

Pod tym samym adresem co firma P. mieści się również Stowarzyszenie C. Jedynym przedstawicielem jego zarządu jest Jacek P., a na stronie internetowej stowarzyszenia można przeczytać, że prowadzi ono także projekty MON „wspierania szkół ponadgimnazjalnych prowadzących certyfikowane wojskowe klasy mundurowe".

Okazuje się jednak, że Jacek P. jest zamieszany w sprawę wyłudzania łapówek od biznesmenów przez przestępców współpracujących z agentami CBA. Sprawę badają biuro spraw wewnętrznych tej służby i prokuratura. Jak poinformowała nas warszawska Prokuratura Regionalna, status podejrzanych ma pięć osób.

Ale to nie wszystko. W kwietniu na polecenie Prokuratury Rejonowej w Wolsztynie Jacek P. został zatrzymany – dziś jest na wolności, bo wpłacił poręczenie majątkowe. Śledztwo trwa, a prokuratura podejrzewa P. o pobicie i zastraszanie byłego pracownika – Jakuba D.

Również w kwietniu, wspólnie z Jakubem D., został skazany przez sąd w Wolsztynie za przekazanie broni palnej nieuprawnionej osobie. Wyrok jest nieprawomocny.

Problemy z koncesją na handel bronią rozpoczęły się dla P. od postrzelenia we wrześniu 2015 r. na strzelnicy w Babimoście mężczyzny. Wszczęto postępowanie, które miało na celu cofnięcie koncesji. Nastąpiło to 26 lipca 2016 r., ale decyzja nie jest prawomocna.

Dziwna zbieżność

– W związku ze złożoną skargą na decyzję MSWiA sprawa została przekazana do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. WSA wyrokiem z 29 maja 2017 r. oddalił skargę. Aktualnie, w związku ze złożeniem skargi kasacyjnej, sprawa będzie przedmiotem postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym – informuje nas biuro prasowe MSWiA.

Spór z resortem nie przeszkadzał P. w próbie sprzedaży broni służbie podległej MSWiA. Po tym jednak, jak zainteresowaliśmy się tą sprawą, policja nieoczekiwanie przetarg unieważniła.

Rzecznik prasowy KGP, insp. Mariusz Ciarka przekonuje, że pytania „Rzeczpospolitej" nie miały żadnego wpływu na postępowanie. – Komórki odpowiedzialne za te procedury nawet nie wiedziały, że były w tej sprawie zapytania do zespołu prasowego – tłumaczy.

Zastanawiająca jest zbieżność czasowa. Pytania o udział firmy Jacka P. w przetargu zadaliśmy KGP na początku czerwca. 18 czerwca ponowiliśmy je, wysyłając je także do MSWiA. Tego samego dnia przetarg został unieważniony, a dzień później informacja pojawiła się na stronie policji.

Zapytaliśmy KGP, czy osoba faktycznie prowadząca firmę i mająca problemy z prawem może brać udział w takim przetargu i nie jest to sprawdzane przez policję, ale nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Na prośbę o komentarz nie odpowiedział też resort spraw wewnętrznych.

„Bardzo dziękuję za zainteresowanie naszą firmą, jest pan już od dłuższego czasu, jak widać, bacznym informatorem opinii publicznej co do poczynań naszej firmy" – odpisał nam Jacek P. i odesłał do swojego adwokata.

– Pan Jacek P. jest pełnomocnikiem Centrum Szkoleniowe C. wpisanym do Centralnej Ewidencji i Informacji Gospodarczej. Firma posiada aktualnie koncesję na zakup i handel bronią – odpowiedział nam krótko mec. Antoni Kania-Sieniawski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA