fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Śledczy kontra Macierewicz

Mjr Marcin Maksjan i inni wojskowi prokuratorzy smoleńscy schodzą ze sceny. Ale nie chcą być traktowani jak zwykli żołnierze
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Kłopot ze zsyłką smoleńskich prokuratorów na rubieże kraju. Szef MON pominął niewygodne przepisy.

Antoni Macierewicz przeniósł w połowie marca do rezerwy kadrowej – czyli wojskowej zamrażarki – czterech prokuratorów, którzy za poprzedniej władzy prowadzili śledztwo smoleńskie (niektórzy byli na miejscy katastrofy 10 kwietnia). Szef MON zdecydował, że na dalsze decyzje personalne poczekają w jednostkach wojskowych odległych od Warszawy – Hrubieszowie, Świętoszowie, Bartoszycach i Złocieńcu.

Zza biurka do czołgu

W uzasadnieniu decyzji o zsyłce Macierewicz powołał się na kilka artykułów ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, zwanej w armii ustawą pragmatyczną. Dodatkowo wskazał rozporządzenia ministra obrony z 9 września 2014 r. w sprawie trybu wyznaczania żołnierzy zawodowych na stanowiska służbowe. Ponadto nadał swym decyzjom rygor natychmiastowej wykonalności „ze względu na ważny interes społeczny".

Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz przekonywał: – To są normalne decyzje kadrowe, które podejmuje minister według własnego uznania. Patologią jest to, kiedy żołnierz za długo zasiedzi się w jednym miejscu i staje się urzędnikiem. Z takim stanem psychicznym mieliśmy tu do czynienia. Żołnierz musi być zawsze w gotowości.

Problem polega na tym, że cytując paragrafy ustawy pragmatycznej dające ministrowi prawo przenoszenia żołnierzy, Macierewicz pominął inne jej zapisy, które z kolei uniemożliwiają swobodne żonglowanie prokuratorami w mundurach. Otóż wedle artykułu 45 ust. 4 zwolnienie żołnierza zawodowego ze stanowiska „asesora i prokuratora wojskowej jednostki organizacyjnej prokuratury" następuje z uwzględnieniem przepisów ustawy o prokuraturze.

Z kolei w art. 111 tej ustawy o prokuraturze stwierdza się, że co prawda wojskowych śledczych będących oficerami wyznacza na stanowiska służbowe szef MON, jednak czyni to na wniosek naczelnego prokuratora wojskowego. W tej chwili prokuratura – także wojskowa – podlega Zbigniewowi Ziobrze. Według naszych informacji ani Ziobro, ani jego współpracownicy wniosku do Macierewicza nie złożyli.

To niejedyny problem prawny. Wojskowych śledczych nie można bowiem przenosić do dowolnej jednostki w armii, ale jedynie do „jednostek wojskowej prokuratury". A zgodnie z art. 17 ustawy o prokuraturze takimi są w wojsku prokuratury Naczelna, okręgowe i garnizonowe.

– Wyobraźmy sobie sytuację, w której prokurator wojskowy, żołnierz zawodowy prowadzi śledztwo, którego sposób prowadzenia nie odpowiada szefowi MON. W takiej sytuacji minister mógłby wydać decyzję o skierowaniu tego prokuratora do pełnienia obowiązków czołgisty, artylerzysty czy logistyka do jednostek liniowych na terenie kraju. Prawo ma zapobiegać takim sytuacjom – mówi nam jeden z prawników z Naczelnej Prokuratury Wojskowej.

Wedle ustawy pragmatycznej szef MON może powierzyć żołnierzowi zawodowemu pozostającemu w rezerwie kadrowej pełnienie obowiązków służbowych w każdej jednostce wojskowej. Ale zastrzeżenie jest jasne: „Nie dotyczy to sędziów sądów wojskowych oraz asesorów i prokuratorów wojskowych". Ustawa o prokuraturze z tym współgra, bo nie wprowadza dla śledczych wojskowych rezerwy kadrowej – czyli owej zamrażarki, która obowiązuje w wojsku.

Gorączkowe konsultacje

Według naszych informacji prokuratorzy wnieśli o ponowne rozpatrzenie sprawy, tyle że według prawa sprawę znów rozpatrzy Macierewicz. Liczą więc na pomoc Ziobry, którego także poinformowali o sprawie.

Macierewicz ani myśli odpuścić. Na nasze pytania dotyczące konkretnych przepisów prawnych jego rzecznik przysłał nam oświadczenie powielające jego wcześniejsze wypowiedzi: „Prokuratorzy Naczelnej Prokuratury Wojskowej są przede wszystkim żołnierzami zawodowymi i w związku z tym, oprócz pełnienia funkcji prokuratora, muszą być dyspozycyjni, stosownie do zadań stawianych im przez ministra obrony narodowej".

Z kolei rzecznik Ziobry nie odpowiedział na pytania w tej sprawie.

Według naszych ustaleń trwają gorączkowe konsultacje między Ministerstwem Sprawiedliwości, któremu podlega prokuratura, a resortem obrony. A przeznaczeni do zsyłki prokuratorzy – jeśli Ziobro nie stanie w ich obronie – zamierzają skierować doniesienie do prokuratury w sprawie przekroczenia przez Macierewicza uprawnień.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA