fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Rosja zagrożeniem numer jeden

Fundacja została założona przez gen. Mirosława Różańskiego, który z rządem PiS jest w ostrym konflikcie.
Fotorzepa/ Roman Bosiacki
PiS nie odciął się od polityki obronnej PO-PSL, twierdzą analitycy i politycy związani z opozycją.

„Zakopać się po uszy ze światem zachodnim" – tak obrazowo były prezydent Bronisław Komorowski określił cele naszej polityki w sferze bezpieczeństwa. Politycy związani z rządem PO–PSL uczestniczyli w I międzynarodowej konferencji „Polska – Europa – Świat. Dylematy bezpieczeństwa globalnego", którą zorganizowała Fundacja Stratpoints oraz Międzynarodowy Instytut Społeczeństwa Obywatelskiego.

Fundacja została założona przez gen. Mirosława Różańskiego, który z rządem PiS jest w ostrym konflikcie. W konferencji wzięli udział wyżsi oficerowie wojska i służb związani z poprzednią władzą.

Komorowski przypomniał działania podejmowane w czasie jego prezydentury, m.in. decyzję o zwiększeniu wydatków na obronę narodową do 2 proc. PKB czy liczby wojsk sojuszniczych w Polsce. Jego zdaniem NATO reaguje prawidłowo zwiększając swoją obecność na wschodniej flance. Chwalił obecny rząd, że stawia na integrację z Zachodem. Jego zdaniem kontynuuje on wprawdzie politykę poprzednków, ale robi to po omacku. – Zakwestionowano strategiczne dokumenty i nic nie zaproponowano – uważa były prezydent. Tymczasem „obserwujemy jak Rosja ingeruje w Europie Wschodniej". Przykładem jest ingerencja w wybory w innych krajach.

Bronisław Komorowski uważa, że należy budować system odpowiedzi na takie działania, i przypomina, że jest akceptacja społeczeństwa dla podnoszenia wydatków na bezpieczeństwo, co – jego zdaniem – trzeba wykorzystać.

Z kolei Tomasz Siemoniak, były wicepremier w rządzie PO–PSL, dodał, że „zawsze mówiliśmy w NATO o zagrożeniach i bezpieczeństwie" ze strony Rosji. – Przekonywaliśmy do tego, aby Zachód nie zasypiał. Stawialiśmy zagrożenie rosyjskie jako problem numer jeden – dodał. – Ta dekada jest udana z punktu widzenia bezpieczeństwa – przyznał. I stwierdził, że nie da się mieć dobrych relacji w NATO z sojusznikami – Niemcami i Francją, gdy jednocześnie ma się z nimi złe relacje w UE. Jego zdaniem „pokusa, że tylko z USA i państwami międzymorza zbudujemy bezpieczeństwo, jest fałszywa".

Senator Bogdan Klich, były minister obrony, przypomniał ustalenia szczytu w Brukseli, który określił, że w przypadku agresji sojusz ma 30 dni na osiągnięcie gotowości bojowej dla 30 batalionów, 30 eskadr lotniczych i 30 okrętów. – Ale co w ciągu tych 30 dni? – pytał.

Była ambasador RP w Moskwie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła, że militarne zagrożenie ze strony Rosji jest potencjalne, ale hybrydowe już ma miejsce. Dodała, że polityka Rosji nie polega na podbijaniu terenu, jak w XIX wieku, teraz koncentruje się na rozbijaniu wspólnoty.

Jednak gen. Jarosław Stróżyk, były oficer służb wojskowych pracujący w NATO, przypomniał, że tylko w 2018 r. Rosja zorganizowała 8 tys. ćwiczeń wojskowych. – Rosja nie szykuje się do wojny w sensie militarnym, ale jest do niej gotowa, zakłada taktyczne użycie broni nuklearnej – przypomina historyk dr Władysław T. Bartoszewski.

Gen. Mirosław Różański jest z rządem PiS w ostrym konflikcie

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA