fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sąd cofa reformy PiS

Fotorzepa, Danuta Matłoch
Tylko ustępstwo władzy wdrażające wskazania TSUE uchroni sądy od chaosu sprzecznych orzeczeń.

Nie musi być to pełny powrót do rozwiązań prawnych sprzed rządów PiS, ale powinien zapewnić niezależność Krajowej Radzie Sądownictwa.

W czwartek Sąd Najwyższy po odpowiedzi z unijnego Trybunału w Luksemburgu po raz pierwszy orzekał w sprawie legalności Izby Dyscyplinarnej SN powołanej za rządów PiS i złożonej w większości z byłych prokuratorów oraz nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Uznał, że Izba w świetle prawa unijnego nie jest dostatecznie niezależna od polityków, podobnie zresztą jak KRS. Sędzia SN Piotr Prusinowski mówił, że to początek procesu orzeczniczego w tym sporze. Symptomy chaosu w sądach już są: sędzia Krystian Markiewicz, szef stowarzyszenia Iustitia, który w środę usłyszał zarzuty dyscyplinarne za manifestowanie sprzeciwu wobec reform, powiedział, że przed Izbą Dyscyplinarną nie będzie się stawiał.

Czytaj także:

Mimo to sędzia Leszek Mazur, przewodniczący KRS, ocenia, że wyrok SN nie będzie miał konsekwencji dla Rady i że w żaden sposób nie podważa statusu sędziów Izby Dyscyplinarnej. Tak też uznał Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości.

Większość prawników, z którymi rozmawiała „Rzeczpospolita", ocenia to odmiennie. – Od czterech lat płyną od ekspertów sygnały, że zmiany w sądach są niezgodne z polskim i unijnym prawem i prowadzone niekompetentnie. Dziś wypowiada to SN z umocowaniem w prawie unijnym i w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE – ocenia prof. Maciej Gutowski, dziekan poznańskich adwokatów. – Najwyższy czas wyciągnąć wnioski z tych orzeczeń. Nie można iść w błędnie obranym konfrontacyjnym kierunku, ze szkodą dla wymiaru sprawiedliwości i pozycji Polski w Unii.

W ocenie Marka Safjana, polskiego sędziego TSUE, jedyny sposób to zmiana ustawy, m.in. zapewniająca niezależność KRS.

Co się tyczy wyroków wydanych przez sędziów powołanych z udziałem nowej KRS, do rozważenia jest jakiś ich przegląd. To nie będzie jednak proste i niesie ryzyko. Nie musi chodzić o powrót do rozwiązań sprzed rządów PiS, bo TSUE ani prawo unijne nie narzucają konkretnych mechanizmów w sądach. Wymagają tylko, by oceniając kompleksowo, były niezależne od presji polityki.

Prostego powrotu do starych rozwiązań nie oczekuje też sędzia Marek Celej z Sądu Okręgowego w Warszawie, wieloletni członek KRS: – Jak się wczytać w wyroki TSUE i SN, to na organach władzy ciąży zmiana prawa krajowego, by nie było sprzeczności z prawem unijnym. SN nie może wprost do niej nakłonić władzy, ale można pokusić się o kompromisową zmianę kwestionowanych rozwiązań, np. o mieszany model wyboru członków KRS, w którym Sejm wybierałby ich spośród kandydatów wskazanych przez zgromadzenia sędziowskie. Najważniejsze, by uniknąć chaosu w orzecznictwie.

37 sędziów z nominacji obecnej KRS orzeka w SN, a ok. 300 w innych sądach. Ich status jest kwestionowany

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA