fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Nowelizacja ustawy o SN: nowe przepisy nie wygaszą wszystkich spraw

Adobe Stock
Nowelizacja ustawy o SN wygasi pozwy kilku sędziów kwestionujących obniżenie wieku emerytalnego. Bardziej skomplikowany jest los pytań prejudycjalnych i wniosku KE do TSUE.

I nie chodzi o to, że formalnie w każdej z tych spraw decydujące będzie zdanie sędziów orzekających w sprawie, która przed nimi zawisła. Choćby to była procedura pytania prejudycjalnego, o umorzeniu takiej sprawy decyduje sąd, i nawet cofnięcie wniosku (pytania) nie oznacza automatycznego umorzenia. Chodzi o to, czy jest, czy już nie ma merytorycznej podstawy do kontynuowania sprawy po najnowszej nowelizacji ustawy o SN.

Nowelizacja ta przywraca do urzędowania wszystkich 22 sędziów SN, w tym troje prezesów usuniętych na wcześniejszą emeryturę. Ma ona, w zamierzeniu PiS, wygasić spory wynikłe ze zmian na szczytach Temidy i przed Trybunałem w Luksemburgu. Stanowi mianowicie, że umorzeniu podlegają postępowania wszczęte (na podstawie art. 37 § 1 i 111 § 1–1b ustawy o SN), a więc o przedłużenie orzekania lub o ustalenie istnienia stosunku służbowego czynnego sędziego SN albo NSA. Czy tak będzie?

Wydaje się, że sprawy dotyczące przywróconych sędziów prowadzone w Polsce stają się bezprzedmiotowe i powinny być umorzone, dlatego że odpadł przedmiot sporu. Tego zdania jest także prof. Władysław Czapliński z Instytutu Nauk Prawnych PAN, znany specjalista od prawa unijnego.

Schody zaczynają się w sprawach, w których sądy wystąpiły z pytaniami prejudycjalnymi, a różne składy SN złożyły ich 15 w pięciu sprawach. Pytanie takie powinno być jednak niezbędne dla rozstrzygnięcia sporu, a w tym wypadku spór znika – chyba że byłyby kontynuowane wątki w rodzaju nowej podległości dyscyplinarnej sędziów.

Nie ma zatem po pierwsze pewności, co zrobi SN w sprawie tych pytań: czy je cofnie, czy ograniczy. W każdym razie musi informować TSUE o zmienionym ostatnią nowelizacją ich statusie prawnym i faktycznym. TSUE i bez tego wie, co się w Polsce stało, rząd zapewne o to zadba, i to od Trybunału zależeć będzie los pytań.

Podobnie będzie ze sprawą o praworządność, którą zainicjowała Komisja Europejska.

– Kwestią otwartą jest, czy Komisja wycofa swoją skargę. Może to zrobić, ale nie musi. Trudno precyzyjnie przewidzieć rozwój sytuacji w tym sporze. Scenariuszy jest wiele – ocenia prof. Robert Grzeszczak, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Z drugiej strony jednak ani Komisja, ani TSUE w swej praktyce nie wymaga 100 proc. ustępstw w tak szerokim sporze, a te obecnie poczynione, pewnie są z Komisją uzgodnione.

W polityce, a tu już się ona pojawia, nie ma jednostronnych ustępstw.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA