fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Granice swobody wypowiedzi sędziów

Fotorzepa, Marian Zubrzycki MZub Marian Zubrzycki
Aktywizm sędziowski – obowiązek czy nadużycie, o tym w piątek dyskutowali paneliści i uczestnicy debaty zorganizowanej w Warszawie.

Konferencja zorganizowana z inicjatywy Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych zgromadziła liczne grono sędziów – głównie sądów administracyjnych – oraz przedstawicieli zawodów związanych z wymiarem sprawiedliwości.

Moderatorem panelu dyskusyjnego był prof. Zbigniew Kmieciak, wieloletni sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, dziś w stanie spoczynku. Osią dyskusji miała być odpowiedź na pytanie o granice wypowiedzi sędziów i zakres jej swobody. Z tym trudnym i wielowymiarowym problem zmierzyli się wybitni paneliści: prof. Ewa Łętowska, prof. Mirosław Wyrzykowski, prof. Marcin Matczak, były prezes Trybunału Konstytucyjnego dr Bohdan Zdziennicki oraz zastępca rzecznika praw obywatelskich Stanisław Trociuk. Jak zauważyła w słowie wstępnym sędzia NSA Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych, w debacie publicznej coraz częściej pojawia się pytanie o rolę sędziego. Czy ma on być wyłącznie ustami ustawy trzymającym się ściśle ram prawa, nawet jeśli jego zdaniem jest ono niesłuszne lub nieracjonalne. Czy też rolą sędziego powinno być skorygowanie istniejących przepisów w drodze wykładni, a nawet niekiedy ustanowienie innych reguł.

– Sędziowie w Polsce znaleźli się w zupełnie nowej, na swój sposób niezwykłej sytuacji. Ona skłania do pytania o postawę, jaką powinni zająć sędziowie, i granice przysługującej im swobody wypowiedzi – mówił prof. Zbigniew Kmieciak.

Nie miał wątpliwości, że kluczem do tej dyskusji powinno być właśnie pojęcie aktywizmu sędziowskiego, które tradycyjnie łączy się ze sferą jurysdykcji, ale może być też używane w szerszym kontekście tj. praw przysługujących każdemu obywatelowi, czyli aktywności i jej granic w sferze publicznej.

Prof. Ewa Łętowska m.in. zwróciła uwagę na zamiłowanie polskiego sądownictwa do wykładni językowej. Tymczasem to kurczowe trzymanie się litery prawa w praktyce orzeczniczej mogło być jedną z przyczyn tego jak obecnie postrzegany jest wymiar sprawiedliwości.

Dla prof. Mirosława Wyrzykowskiego aktywizm sędziowski dziś to przede wszystkim rozumienie i stosowanie konstytucji. To ona jest nie tylko fundamentem, ale jedynym trwałym, obiektywnym i zweryfikowanym drogowskazem dla wszelkich procesów interpretacyjnych prawa.

Z żywą reakcją uczestników spotkało się stwierdzenie, że sędziowie nie mogą dać się złapać w pułapkę, że stojąc na straży konstytucji przekraczają granice i wkraczają w sferę aktywności politycznej.

W ocenie prof. Marcina Matczaka obecnie sędzia nie może być jedynie „ustami ustawy". Przekonywał, że dziś sprawowanie wymiaru sprawiedliwości tylko w odniesieniu do tego co uchwala parlament, bez uwzględnienia racji prawodawcy konstytucyjnego czy międzynarodowego jest niemożliwe.

Podobnego zdania byli pozostali paneliści. Zastępca RPO Stanisław Trociuk podkreślał, że od wejścia Polski do UE sędzia nie tylko może, ale wręcz musi sięgać do różnych źródeł prawa, zwłaszcza unijnego. Na z pozoru przyziemny, a ważny dla jakości wymiaru sprawiedliwości aspekt zwrócił uwagę dr Bohdan Zdziennicki: sędzia musi mieć czas i nie może być przeciążony.

Piątkowa debata i reakcje jej uczestników świadczą, że zmianom jakim poddawany jest polski wymiar sprawiedliwości towarzyszą duże wątpliwości i niepokój środowiska sędziowskiego, ale też głęboka troska. Sędziowie są otwarci na szeroką i wielopłaszczyznową dyskusję.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA