fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Zmiany w nominacji asesorów

Fotorzepa, Marian Zubrzycki MZub Marian Zubrzycki
Krajowa Rada Sądownictwa będzie mogła zgłosić sprzeciw wobec kandydata na asesora, co do którego ma merytoryczne wątpliwości.

To prezydent jest od soboty 16 czerwca 2018 r. ostatnim ogniwem procedury nominacyjnej dla asesorów, i to jego kompetencją jest oficjalne powołanie ich na urząd. Wszystko to za sprawą nowelizacji ustaw: Prawo o ustroju sądów powszechnych, Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym, które właśnie wchodzą w życie.

Co przewiduje nowela? Asesorów mianuje prezydent na czas nieokreślony i na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Asesor, zanim będzie mógł zostać sędzią, ma orzekać co najmniej cztery lata. Potem może ubiegać się o awans na sędziego w rejonie.

Do tej pory asesorów mianował minister sprawiedliwości. On też odbierał od nich ślubowanie i wyznaczał sąd, w którym mają orzekać. Takie rozwiązanie nie podobało się nie tylko Komisji Europejskiej.Krytykowała je też opozycja.

– To zagrożenie dla niezawisłości sądów, skoro władza wykonawcza powołuje sędziów – twierdzili politycy opozycji. Pomysł, by to prezydent, a nie minister sprawiedliwości powoływał asesorów, nie jest nowy. Pojawiał się w Sejmie już kilka razy, ale w ostatecznym głosowaniu prezydent (głosami posłów PiS) przegrywał z ministrem Ziobrą. Teraz będzie inaczej.

W nowej procedurze zmienia się też rola dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Przedstawi on listę aplikantów po zdanym egzaminie sędziowskim (z wybranymi przez nich sądami do orzekania) Krajowej Radzie Sądownictwa, która będzie mieć dwa miesiące na ewentualny sprzeciw.

Jeśli sprzeciwu nie będzie, Rada wyśle listę do prezydenta z wnioskiem o mianowanie na stanowisko asesora. Każdą decyzję Rada uzasadni. Do uchwały dołączy też całą dokumentację w sprawie konkretnego asesora.

Gdy sprzeciw zostanie zgłoszony, ale uchwała KRS wyrażająca go zostanie uchylona, Rada niezwłocznie przedstawi prezydentowi wniosek o mianowanie egzaminowanego aplikanta na stanowisko asesora sądowego wraz ze wskazaniem wybranego miejsca do orzekania.

Aplikacja w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury to od roku główna droga dochodzenia do zawodu sędziego. Jej najlepsi absolwenci po zdanym egzaminie zawodowym mogą liczyć na pewny etat: najpierw asesora, potem sędziego. I to bez brania udziału w konkursach.

Asesorzy pełnią w sądach rejonowych obowiązki sędziego, z wyjątkiem stosowania tymczasowego aresztowania, a także rozpoznawania zażaleń na postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa lub dochodzenia oraz postanowienia o umorzeniu śledztwa lub dochodzenia. Nie rozstrzygają też spraw z obszaru prawa rodzinnego i opiekuńczego.

Co o zmianach w zasadach obsadzania stanowisk w sądach mówią sami sędziowie?

Dariusz Zawistowski, były przewodniczący KRS, nie ma wątpliwości, że zmiana idzie w dobrym kierunku.

– To powrót do rozwiązań sprzed reformy PiS i pewna gwarancja niezawisłości asesorów – mówi „Rzeczpospolitej", choć przyznaje, że to zmiana połowiczna i niewiele naprawia.

Sędzia twierdzi bowiem, że nabór na urząd asesora powinien przebiegać tak jak na urząd sędziego. I wylicza standardowe etapy oficjalnej procedury: obwieszczenie o wolnym stanowisku asesora, udział w konkursie na urząd, a dopiero potem powołania dla najlepszych.

podstawa prawna: ustawa z 10 maja 2018 r. o zmianie prawa o ustroju sądów powszechnych DzU z 1 czerwca 2018 r., poz. 1045

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA