fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Czy jest szansa na porozumienie Polski z Unią Europejską

AdobeStock
Komisja Europejska uważa, że ma wreszcie wystarczająco silne argumenty dla unijnego Trybunału Sprawiedliwości. I że uda się wprowadzić środki zabezpieczające. Nie rezygnuje jednak z dialogu z Polską.

Zapowiedź wystąpienia do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej to pierwsza decyzja ze strony Komisji Europejskiej w sprawie praworzadności w Polsce. Jej przewodnicząca Ursula von der Leyen jest nastawiona do polskiego rządu życzliwiej niż jej poprzednik Jean-Claude Juncker. Podobnie Vera Jourova, wiceprzewodnicząca, która przejęła od Fransa Timmermansa obszar praworządności. Zgodnie z oczekiwaniami jednak ich styl i większa skłonność do słuchania racji drugiej strony nie wpływa na procedury, które dotyczą wniosków do Trybunału Sprawiedliwości.

– Zaskarżyliśmy Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego już w październiku. Teraz prosimy o środki zabezpieczające, bo w tym czasie nastąpiły nowe wydarzenia – powiedział Christian Wiegand, rzecznik Komisji Europejskiej.

Chodzi o orzeczenie prejudycjalne Trybunału Sprawiedliwości, że to polski Sąd Najwyższy musi orzec o legalności Izby Dyscyplinarnej. Ten zaś uznał, że nie jest ona sądem. Nie przeszkadza to jednak ID dalej prowadzić postępowań przeciwko sędziom.

– Widzimy ryzyko nieodwracalnych szkód dla sędziów, którzy mogą zostać osądzeni przez Izbę Dyscyplinarną, której brakuje niezależności – powiedziała Vera Jourova w środę w czasie debaty w Parlamencie Europejskim. Według niej dalsze funkcjonowanie ID i wydawanie przez nią wyroków na sędziów może mieć efekt mrożący.

Komisja Europejska uważa, że teraz ma wystarczająco silne argumenty dla unijnego Trybunału Sprawiedliwości, które mogą uzasadnić wprowadzenie środków zabezpieczających. Podkreśla, że środki tymczasowe nie mają związku z projektem tzw. ustawy kagańcowej, bo mogą dotyczyć tylko prawa już uchwalonego. Ale ustawą kagańcową Bruksela jest także zaniepokojona i wysłała w tej sprawie list do polskich władz.

Równolegle do tej ścieżki prawnej Komisja Europejska próbuje wydeptywać ścieżkę dyplomatyczną. I tu ciągle jest miejsce na odwilż. Przyjaznym gestem wobec Polski było wystąpienie Very Jourovej w środę w Parlamencie Europejskim w debacie o pamięci historycznej, w której skrytykowała postępowanie rosyjskiego rządu.

– Nie można przedstawiać ofiar, jak Polska jako sprawców. Nie będziemy tolerować ataków na Polskę – powiedziała komisarz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA