fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądy i prokuratura

Arkadiusz Turczyn o problemie polisolokat

123RF
Problematyka roszczeń z umowy ubezpieczenia na życie związanej z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym budzi wiele kontrowersji.

Wynika to nie tylko z tego, jak kwalifikować konkretne tego rodzaju umowy, gdy ocena ich charakteru każdorazowo wymaga odrębnej analizy dominujących świadczeń, ale także czy istnieje możliwość jej przedterminowego rozliczenia na podstawie wiążących strony postanowień umownych, czy raczej ochrony należy poszukiwać w innych instrumentach prawnych. Judykatura stara się wypracować jednolite stanowisko w powyższym zakresie, a odrębności wynikały z analizy zindywidualizowanych okoliczności poszczególnych spraw.

Omawianą umowę uznawano za umowę mieszaną z elementami klasycznego modelu umowy ubezpieczenia na życie i postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału. Przewidziana badaną umową ochrona ubezpieczeniowa miała ze względu na sumę ubezpieczenia charakter symboliczny, dominował aspekt kapitałowy uzasadniający pogląd, że cel umowy zakładał istnienie długotrwałego stabilnego stosunku prawnego łączącego strony w celu zgromadzenia jak najwyższego kapitału i wygenerowania możliwie najlepszego efektu ekonomicznego dla ubezpieczającego, co zapewniało także ubezpieczycielowi określone korzyści (wyrok SN z dnia 18 grudnia 2013 r., sygn. akt I CSK 149/13, www.sn.pl).

W obrocie prawnym występuje obecnie wiele wariantów tego rodzaju umowy, a ustawodawca dokonał jedynie szczątkowej jej regulacji, pozostawiając spory margines swobody dla określenia we wzorcach umownych treści wariantów tej umowy, z tym dla określenia prawnej struktury wzajemnych świadczeń stron w różnych sytuacjach, w czasie trwania stosunku umownego, czy po jego zakończeniu (postanowienie SN z 3 grudnia 2015 r., sygn. akt III CZP 87/15, www.sn.pl).

Zperspektywy funkcjonalnej tego rodzaju umowa opiera się na połączeniu elementów umowy ubezpieczania z elementami umowy inwestycyjnej, przy czym natężenie cech umowy ubezpieczenia lub umowy o inwestowanie umówionej sumy pieniężnej kształtuje się różnie – w zależności od woli stron. Regulacja tej umowy nie wystarcza do stwierdzenia, że umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym ma charakter umowy nazwanej. Tego rodzaju umowy „genetycznie" zostały oparte na konstrukcji umowy ubezpieczenia, przewidując obok elementu zarządzania przez ubezpieczyciela kapitałem ubezpieczającego także typowe elementy wskazane w art. 805 kodeksu cywilnego jako essentialia negotii tej umowy. Z konstrukcyjnego punktu widzenia umowy tego typu stanowią umowę ubezpieczenia „wzbogaconą" o element inwestycyjny, polegający na zarządzaniu przez ubezpieczyciela środkami wpłaconymi w ramach składek w celu wypracowania zysku dla ubezpieczającego. Celem umowy ubezpieczenia jest transfer skutków majątkowych wystąpienia lub niewystąpienia określonego zdarzenia, a świadczenie ubezpieczyciela polega na zapewnieniu ochrony przed skutkami wystąpienia lub niewystąpienia zdarzenia. W umowie tej ubezpieczyciel przyjmuje ryzyko określonego zdarzenia, a ubezpieczający płaci ubezpieczycielowi za przyjęcie tego ryzyka (wyrok SN z dnia 22 listopada 2017 r., sygn. akt IV CSK 61/17, www.sn.pl).

W innym z orzeczeń zauważono, że stwierdzenie abuzywności postanowień takiej umowy ubezpieczenia należy kwalifikować, jako zdarzenie prawne rodzące obowiązek dokonania pomiędzy jej stronami odpowiednich rozliczeń, których podstawą są przepisy ustawy o nienależnym świadczeniu. Należności będące przedmiotem zwrotu nie będą miały cech „świadczenia wykupu z umowy ubezpieczenia", a odwoływanie się do tego kontraktowego pojęcia może mieć tylko charakter pomocniczy, przydatny przy wyliczeniach, a nie definicyjny (wyrok SN z dnia 28 marca 2018 r., sygn. akt V CSK 398/17, www.sn.pl).

O wyborze przepisów prawa krajowego właściwych dla oceny skutków prawnych nie może z pewnością decydować stosowana w tych umowach „ubezpieczeniowa" siatka pojęciowa, a rozstrzygające znaczenie należy przypisać analizie sensu i celu umowy. W wielu przypadkach umowy te jedynie w ograniczonym, niekiedy wręcz symbolicznym zakresie realizują podstawowy cel umowy ubezpieczenia, jakim jest przejęcie przez ubezpieczyciela ciążącego na ubezpieczonym (ewentualnie uposażonym) ryzyka związanego z zajściem określonego wypadku w życiu ubezpieczonego. Jest to szczególnie wyraziste w sytuacji, w której suma ubezpieczenia wypłacanego na wypadek śmierci lub dożycia określonego wieku odpowiada wartości zgromadzonych jednostek funduszu.

W takim przypadku ryzyko ubezpieczyciela można wiązać z koniecznością zapłaty nadwyżki ponad tę wartość, i to tylko o tyle, o ile nie znajduje ona pokrycia w nadwyżce pobieranych przez ubezpieczyciela opłat (np. za zarządzanie) nad ponoszonymi kosztami zarządzania funduszem. Ochrona ubezpieczeniowa może być silniejsza, jeżeli zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do wypłaty wyższej z kwot, wartości jednostek funduszu albo sumy składek, bo ryzyko niepowodzenia inwestycji (spadku wartości jednostek poniżej sumy składek) obciąża wówczas ubezpieczyciela.

Także jednak i w tym przypadku składki na ochronę ubezpieczeniową są zwykle niewielkim ułamkiem środków pochodzących ze składek. We wszystkich tych sytuacjach zdecydowanie dominuje cel inwestycyjny, który wiąże się z inwestowaniem płaconych przez ubezpieczającego składek w zasadzie na ryzyko ubezpieczonego i z możliwością wypowiedzenia przez niego umowy oraz wycofania wartości jednostek funduszu zgromadzonych na rachunku (wartości wykupu). Przy czym nie polega to – jak w przypadku tradycyjnego wykupu ubezpieczenia osobowego – na zwrocie części składki nadpłaconej w początkowym okresie w związku z nierównomiernym rozłożeniem ryzyka ochrony ubezpieczeniowej (wzrastającym z biegiem czasu), lecz na wypłacie zgromadzonych i inwestowanych oszczędności.

W ramach zobowiązań ubezpieczyciela na pierwszy plan wysuwa się wówczas odpłatny obowiązek zarządzania funduszem kapitałowym pochodzącym ze składek ubezpieczającego oraz obowiązek zapłaty wartości wykupu, będący obligatoryjnym elementem takiej umowy. Świadczenie ubezpieczeniowe ma charakter drugorzędny. Pominąwszy problem osoby uprawnionej, w aspekcie przedmiotowym tylko w ograniczonym stopniu różni się od wypłaty wartości wykupu.

Taka umowa, zawierająca w mniejszym czy większym stopniu element ubezpieczeniowy, ma charakter mieszany w tym sensie, iż przy wykorzystaniu konstrukcji umowy ubezpieczenia może realizować, także w dominującym stopniu, cel inwestycyjny. Zgodnie z wolą ustawodawcy nawet ten dominujący cel inwestycyjny nie prowadzi do absorpcji tych umów do reżimu prawnego umów inwestycyjnych. Przeciwnie, z omawianych przepisów wyłania się wola traktowania takich umów, jako umów ubezpieczenia osobowego, co jednak nie powinno być odczytywane jako decyzja co do ich pełnej absorbcji w kodeksowe ramy takich ubezpieczeń.

Wprawdzie do umów takich należy w zasadzie stosować przepisy kodeksu cywilnego o umowie ubezpieczenia (ubezpieczenia osobowego, ubezpieczenia na życie), jednakże ze względu na ich cel inwestycyjny (zwłaszcza dominujący) z wyłączeniem albo ograniczeniem zastosowania tych unormowań, które nie przystają do tego inwestycyjnego charakteru (uchwała SN z 10 sierpnia 2018 r., sygn. akt III CZP 22/18, zob. także uchwały SN z 10 sierpnia 2018 r., sygn. akt III CZP 13/18, z 10 sierpnia 2018 r., sygn. akt III CZP 20/18, z dnia 7 grudnia 2018 r., sygn. akt III CZP 61/18, postanowienie SN z 30 stycznia 2019 r., sygn. akt III CZP 70/18, www.sn.pl).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA