fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Nowy pomysł na ściganie oszustów internetowych

Adobe Stock
Stołeczny prokurator w ciągu kilkunastu godzin dostanie z serwisów aukcyjnych i ogłoszeniowych dane, które pomogą mu zidentyfikować sprawcę wyłudzeń w sieci.

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", Warszawska Prokuratura Okręgowa porozumiała się z Allegro i Grupą OLX, dzięki czemu już po 16 godzinach, drogą elektroniczną śledczy otrzymają dane potrzebne do ustalenia, kto założył fałszywe konto w sieci i naciąga klientów. Kiedy pytanie szło na piśmie, odpowiedź była po miesiącu. Teraz jest szansa, że naciągacz zostanie złapany, zanim się ulotni.

– Jako pierwsi w kraju zdecydowaliśmy się na wyłączenie papierowego obiegu korespondencji drogą poczty tradycyjnej, aby jak najszybciej docierać do informacji przydatnych w śledztwach dotyczących przestępstw popełnianych w internecie – mówi „Rzeczpospolitej" Mirosława Chyr, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Zakupy w sieci, zwłaszcza w czasie pandemii, się nasiliły. Dla oszustów to czas żniw – zakładają fikcyjne konta, strony internetowe i platformy handlu elektronicznego oferujące sprzedaż różnych towarów – jak np. środki rzekomo chroniące przed koronawirusem czy tradycyjnie już drogi sprzęt – telewizory, komputery, telefony, których w rzeczywistości nie mają. Klienci płacą, towaru nie otrzymują, a naciągacz usuwa witryny i platformy. Dlatego szybkość jest kluczowa dla ustalenia oszusta, zanim zniknie z sieci i zatrze ślady.

Warszawska prokuratura, by skuteczniej ścigać takich sprawców, nawiązała w końcu kwietnia współpracę z Allegro i Grupą OLX, obsługującą popularne portale, takie jak olx.pl, otomoto.pl, otodom.pl, fixfly.pl. Korzyści – jak twierdzą śledczy – są kolosalne.

Dotychczas, gdy klient zgłaszał, że został oszukany, prokurator wydawał decyzję o zwolnieniu z tajemnicy i wysyłał ją np. do OLX, żądając przekazania danych, które pozwolą wytypować sprawcę. Pismo było doręczane pocztą, zanim przyszła odpowiedź, po oszuście znikał ślad. Teraz wszystko odbywa się drogą elektroniczną.

– Czas realizacji zapytania przesłanego za pośrednictwem utworzonych w prokuraturze stanowisk dostępowych wynosi średnio 16 godzin od wpływu postanowienia do Allegro i Grupy OLX. Na odpowiedź skierowaną w formie papierowej prokurator czekał trzy–cztery tygodnie – zaznacza prok. Chyr.

Chodzi o dane, które podaje oszust, zakładając konta w serwisach aukcyjnych, gdy sprzedaje towary. Śledczy dostają więc numer telefonu, adres e-mailowy, z którego oszust korzystał, adresy IP, z których się logował, by wystawić produkt do sprzedaży, czy personalia. – Uzyskując szybko takie dane, o ile nie są to zaawansowane formy oszustwa z wykorzystaniem sieci TOR, które przekierowują numery IP, sprawcę udaje się namierzyć – oceniają śledczy.

Szybki przepływ informacji – zauważa prok. Chyr – usprawnia też analizę uzyskanych danych i tym samym przyspiesza nie tylko wytypowanie sprawcy, ale i dotarcie do wielu oszukanych przez niego klientów.

– Ustalenie grona poszkodowanych to jedna z większych trudności w ściganiu oszustw internetowych. Klienci są z całego kraju, zgłaszają się do różnych prokuratur, trudno powiązać, że za oszustwem stała ta sama osoba. Teraz będzie łatwiej zobaczyć pełny obraz „dokonań" naciągacza – mówi prokurator.

W tym roku w Prokuraturze Okręgowej i podległych jej rejonowych wszczęto blisko 700 śledztw o oszustwa internetowe. Czy nowe rozwiązanie już pomogło zdemaskować jakiegoś naciągacza? Na efekty trzeba trochę poczekać –  twierdzą śledczy.

Utworzenie w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej stanowisk do bezpośredniej komunikacji z systemami teleinformatycznymi Allegro i Grupy OLX to nowość. Większość prokuratur w kraju ma dostęp do zewnętrznych baz danych, ale takich jak m.in. PESEL, CEPIK, KRS czy baz operatorów telekomunikacyjnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA