fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo dyscyplinarne

Sądownictwo dyscyplinarne - wydalenie z adwokatury za wyłudzenie

rp.pl, Marian Zubrzycki MZub Marian Zubrzycki
Wygaśnięcie odpowiedzialności aplikanta za delikt następuje tylko w wyniku przedawnienia karalności. Po uzyskaniu ponownego wpisu na listę adwokatów następuje reaktywacja odpowiedzialności dyscyplinarnej - stwierdził Sąd Najwyższy w precedensowej sprawie.

Samorząd adwokacki został o przestępstwie poinformowany przez prokuratora.

Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie otrzymała odpis wyroku Sądu Rejonowego we Wrocławiu, który skazał prawomocnym wyrokiem adwokata Janusza C. na rok pozbawienia wolności i zawieszenie na trzy lata działalności zawodowej.

Prawomocny wyrok karny Sąd karny uznał adwokata winnym wyłudzenia (art. 286 kk).

Poszkodowaną w sprawie była Maria B., od której Janusz C. pożyczył (rzekomo na leczenie) 30 tys. zł. Janusz C. nie oddał pieniędzy.

W chwili popełnienia czynu Janusz C. był aplikantem adwokackim.

Następnie został skreślony z listy aplikantów, ponieważ nie ukończył nauki kończącej się egzaminem zawodowym.

Po kilku latach pracy w kancelarii adwokackiej postarał się o wpis na listę adwokatów bez odbycia aplikacji i został przyjęty do palestry.

Sąd Dyscyplinarny I instancji 6 czerwca 2016 r. na podstawie ustaleń wyroku karnego uznał winę adwokata i wydalił go z adwokatury (na podstawie art. 80 ustawy Prawo o adwokaturze oraz par. 1 ust. 2 i par. 4 zasad etyki).

Sąd uznał bowiem, że czyn obwinionego był wyjątkowo naganny, a skazany utracił cechę nieskazitelnego charakteru i swym dotychczasowym zachowaniem nie daje rękojmi prawidłowego wykonywania zawodu adwokata.

Od orzeczenia Janusz C. odwołał się do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, twierdząc, że powinien być uniewinniony ponieważ nie może być sądzony przez adwokacki sąd dyscyplinarny, skoro przestał być aplikantem.

Jego zdaniem adwokat nie może ponosić odpowiedzialności zawodowej za czyny popełnione przed wpisaniem na listę adwokatów.

WSD 17 września 2016 r. nie uznał tego argumentu, pozostawił w mocy najsurowszą z katalogu kar, zmienił jedynie orzeczenie o kosztach.

Janusz C.złożył kasację do Sądu Najwyższego.

Wykazywał w niej, że art.80 Prawa o adwokaturze został błędnie zinterpretowany przez sąd II instancji.

- Czyn nie podlegał ściganiu dyscyplinarnemu, przed wpisaniem na listę adwokatów - dowodził obrońca Janusza C.

Powołał się przy tym na art. 74 Prawa o adwokaturze, który przewiduje, że okręgowa rada adwokacka może skreślić adwokata z listy adwokatów w związku z czynem popełnionym przed wpisem na listę, jeżeli czyn ten nie był znany okręgowej radzie adwokackiej w chwili wpisu, a stanowiłby przeszkodę do wpisu. A zatem zdaniem obrońcy nie ma w tym wypadku zastosowania art. 80 Prawa o adwokaturze, mówiący o odpowiedzialności aplikanta i adwokata.

- Raz wygasła odpowiedzialność dyscyplinarna nie może odżyć - twierdził adw.Grad. Zastępca rzecznika dyscyplinarnego prof. Piotr Kruszyński podkreślał, że to rozumowanie jest błędne. Nie ulega wątpliwości, że Janusz C. dopuścił się czynu dyskwalifikującego go jako aplikant przed skreśleniem go z listy aplikantów. Wobec tego musi ponieść odpowiedzialność.

Sąd Najwyższy w postanowieniu z 22 czerwca br. stwierdził, ze wszystkie zarzuty obrony są nietrafne.

Sąd przyznał, że takiej sprawy jeszcze nie rozpatrywał, więc będzie to orzeczenie ważne dla praktyki. - Niesłuszny jest przede wszystkim zarzut obrazy art. 80 Prawa o adwokaturze. Aplikanci i adwokaci tworzą ten sam korpus zawodowy i są sądzeni za ten same delikty - powiedział sędzia sprawozdawca Henryk Gradzik. - Nie ma kolizji między tym przepisem a powołanym art. 74.

Postępowanie dyscyplinarne wszczyna się na podstawie zasady legalizmu - dodał. Co do kwestii wygaśnięcia odpowiedzialności dyscyplinarnej na skutek skreślenia z listy aplikantów, to SN wyraźnie podkreślił, że wygaśnięcie odpowiedzialności następuje tylko w wyniku przedawnienia karalności.

Po uzyskaniu wpisu na listę adwokatów następuje reaktywacja odpowiedzialności dyscyplinarnej - wyjaśniał sędzia Gradzik i podkreślił, że nie zachodziła w tym wypadku okoliczność wyłączająca ściganie.

Postanowienie z dnia 22 czerwca 2017 r., sygnatura akt: SDI 25/17

Źródło: lex.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA