fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Domagalski: Outsourcing - sposób na usprawnienie sądów

123RF
Pakiet Morawieckiego kluczowe miejsce poświęca usprawnieniu sądów i egzekucji komorniczej. Pytanie, jak to zrobić?

Nie ma bowiem wątpliwości, że od lat bolączką przedsiębiorców są niewydolne sądy, w szczególności gospodarcze, oraz trudności z egzekucją należności.

Potwierdzają to liczne badania. Według najnowszego raportu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych i Krajowego Rejestru Długów 56 proc. firm ma stały lub narastający problem z uzyskiwaniem należności od klientów, a 24 proc. z tego powodu nie może terminowo spłacać zobowiązań.

Pomysł Ministerstwa Rozwoju polega na rozszerzeniu uproszczonego postępowania sądowego – które niestety nie jest zbyt proste i samo wymaga uproszczenia – na spory do 20 tys. zł oraz powierzeniu notariuszom wydawania tzw. nakazów zapłaty.

Takie nakazy wydają już jednak referendarze, także w e-sądzie, a więc sądowi urzędnicy. Ktoś może więc zapytać, czy nie wystarczy więcej ich zatrudnić.

Rzecz w tym, że liczba sędziów (10 tys.) i referendarzy (2 tys.) z roku na rok rośnie, a wyraźnej poprawy nie ma. Notariusze natomiast już teraz odciążają sądy w niespornych sprawach spadkowych. Co więcej, pojawił się w tej dziedzinie element zdrowej konkurencji: notariusz jest nieco droższy, ale za to szybszy i jeszcze doradzi.

Zaletą reformy zapowiadanej przez wicepremiera Morawieckiego jest to, że notariuszy są spoza sądownictwa. Można z nich skorzystać, a jest ich 3,3 tys., niczym z firmy zewnętrznej, zwłaszcza w sytuacji awaryjnej. A sądownictwo polskie jest w takiej sytuacji permanentnie i czas najwyższy na śmiałe rozwiązania.

Sądownictwu należy więc postawić jasne zadanie: powinno rozstrzygać sprawy niezwłocznie! To powinno być w sądach standardem – tak jak operacja w szpitalu. W sądach wyższych instancji przyspieszenie orzekania jest proste: wystarczy rozszerzyć „awaryjne" delegacje sędziów z niższych instancji. W sądach rejonowych można zaś skorzystać ze wsparcia, np. z notariuszy.

Bez wdrożenia takiego outsourcingu sądy wciąż będą wykonywały kosztowną i nikomu niepotrzebną pracę, bo po co przedsiębiorcy wyrok po pięciu czy dziesięciu latach?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA