fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Marek Domagalski: Strażnicy wolności mogą więcej

Temida
Temida
Adobe Stock
Kto broni wolności i prawdy, ten może powiedzieć więcej. Nawet przesadzić, jeśli czyni to rzetelnie. Dotyczy to także sędziów.

Po pięciu latach procesu ze zmiennym szczęściem gdański Sąd Apelacyjny nakazał Wyszkowskiemu przeprosiny Wałęsy za podanie nieprawdy. Teraz SN uchylił ten wyrok, wytykając SA, że przecież nie ustalił prawdy (wtedy nie była jeszcze znana teczka Kiszczaka). Po drugie, potraktował Wyszkowskiego jak zwykłego obywatela, który powinien udowodnić prawdziwość zarzutów, gdy on wypowiadał się jako publicysta śledzący działania demokratycznej opozycji, więc może być zaliczony do „public watchdogs" – „strażników wolności", którzy cieszą się np. na gruncie konwencji o ochronie praw człowieka, większą ochroną. Wystarczy, że jako dziennikarze, dochowają należytej staranności i rzetelności, co daje im większą swobodę wypowiedzi, gdy chodzi o ważne dla debaty publicznej kwestie. Tej zaś wyroki sądowe nie mogą ograniczać.

Na naszych oczach podobną rolę coraz częściej przyjmują prawnicy i sędziowie. Jak w drugiej sprawie o zgodę Izby Dyscyplinarnej na doprowadzenie do prokuratury sędziego Igora Tulei, który odmawiał dobrowolnego stawiennictwa. Sprawa ta i sankcje karne za procesowe czynności sędziów, co się zarzuca Tulei, są moim zdaniem prawnie wątpliwe, poza przypadkami rażącego naruszenie prawa. Stąd też protesty w obronie sędziego. Ale nie upoważnia to np. obrońcy, by publicznie mówił, że „jest polecenie dopaść Tuleyę i wierni funkcjonariusze będą to realizować". Przesadyzm tej wypowiedzi został zweryfikowany po kilkunastu godzinach, gdy sędzia odmówił zgody na doprowadzenie Tulei. Jeżeli więc prawnicy, a zwłaszcza sędziowie, przyjmują rolę strażników wolności, to niech ją też pełnią rzetelnie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA