fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piotr Paduszyński: nim stworzymy nowe rozwiązania, przyjrzyjmy się starym

AdobeStock
Sporo się ostatnio mówi o odformalizowaniu wnoszenia pism procesowych, o większym użyciu w sądach informatyki i korespondencji elektronicznej. To wszystko jest wynikiem zamknięcia sądów podczas epidemii koronawirusa.

Dużo słów, dużo nowych pomysłów, a także dużo emocji zestresowanych pełnomocników, którym skrócono pracę poczt, zamknięto biura podawcze sądów lub czytelnie akt, utrudniając pisanie i wnoszenie apelacji oraz zażaleń.

Najlepsza pamiątka po PO-PSL

Jako pełnomocnicy procesowi przyzwyczailiśmy się już do elektronicznego dostępu do większości dokumentów dzięki portalom informacyjnym sądów apelacyjnych, w których te dokumenty są publikowane i udostępniane. To też oszczędza czas na wymianę informacji z klientami, którzy sami mogą taki wgląd uzyskać. A klient ma lepszą kontrolę i nad tym, co się dzieje w jego sprawie i nad pracą swojego adwokata. Portale owe powstawały w latach 2013–2014 i niewątpliwie są jedną z najlepszych rzeczy, jakie w sądownictwie zostawiła po sobie koalicja PO-PSL. Przyspieszają i ułatwiają pracę prawnikom, ale i odciążają sekretariaty sądowe, bo i prawnicy, i podsądni nie muszą już ich oblegać, by przeczytać coś, co jest dostępne w internecie. Z ...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA