fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Dzięki jodze osiągnęłam harmonię

materiały prasowe
Staram się ćwiczyć codziennie. Jeśli tego nie zrobię, od razu gorzej się czuję - mówi radca prawny Katarzyna Piwowarczyk, która współprowadzi szkołę jogi

Rz: Czym jest dla pani joga?

Katarzyna Piwowarczyk: To rodzaj aktywności fizycznej, która stymuluje i daje dobre samopoczucie. Pomaga też osiągnąć uczucie harmonii i pozwala zresetować umysł. To ścieżka samorozwoju i dyscypliny, aktywność wpływająca na sferę psychiczną i fizyczną.

Medytuje pani?

Nie, w tradycyjnej formie nie. Ale intensywna praktyka jogi, kiedy jesteśmy sami ze sobą, osiągamy stan skupienia i koncentracji, to również forma medytacji.

Czy joga pomaga w koncentracji? Czy ułatwia pracę radcy prawnego?

Tak, w szybkim tempie pracy i życia w ogóle pomaga zwolnić, zmniejsza poziom stresu. Uczy koncentracji i pozwala złapać dystans. Poranna praktyka jogi daje energię do pracy i działania na cały dzień.

Ćwiczy pani zawsze o poranku?

Nie zawsze się tak udaje. Czasem praktykuję rano, czasem znajduję lukę w ciągu dnia. Staram się ćwiczyć codziennie. Jeśli tego nie zrobię, od razu gorzej się czuję. Prowadzę sama swoją kancelarię, więc mogę sobie ten czas zorganizować. Trzeba wygospodarować minimum godzinę. Głębsza praktyka wymaga już więcej czasu i na to pozwalam sobie dwa–trzy razy w tygodniu. Polecam każdemu taką aktywność, szczególnie pracującym przy biurku. Nic nie wpływa na kręgosłup tak dobrze, jak pozycja „psa z głową w dół". W tej pozycji rozciągamy całe plecy, barki i spięte łydki. Odprężamy nasze zbolałe mięśnie grzbietu. Stanie na głowie dotlenia nasz mózg, poprawia krążenie i dodaje energii. Głębokie skłony w przód, pozycje, w których możemy oprzeć czoło i głowę, wyciszają, uspokajają. Podobnie działa tzw. świeca – wycisza i koi system nerwowy. Wiele pozycji ma wpływ bezpośredni nie tylko na nasze mięśnie i stawy, ale także np. na układ hormonalny. Zalety jogi można długo wymieniać.

Kiedy się zaczęła pani przygoda z jogą?

Na studiach. Na początku wydawało mi się, że to nie dla mnie. Do jogi trzeba dojrzeć. Po latach wróciłam do niej ze względów zdrowotnych. Bolał mnie kręgosłup. Stresująca praca i ciągłe napięcie wywoływały częste bóle głowy. Żadna forma ruchu nie poprawiała mi tak samopoczucia. Z czasem okazało się, że nie mogę bez jogi żyć. Pojawił się też pomysł, żeby otworzyć własną szkołę jogi.

Czy jest pani instruktorką?

Jestem w trakcie kursu nauczycielskiego, którego pierwszy stopień trwa trzy lata. Prowadzę jednak już zajęcia. Odczuwam ogromną satysfakcję, gdy okazuje się, że ktoś wychodzi z zajęć i mówi mi, że już dawno się tak dobrze nie czuł.

Zastanawiała się pani, czy nie zrezygnować z kancelarii?

To nie jest dobry pomysł. Teraz osiągnęłam harmonię. Nie wypalam się zawodowo, a jednocześnie spełniam moje prawnicze ambicje.

Wykonywanie zawodu radcy prawnego w jednoosobowej kancelarii pozwala mi na samodzielne decydowanie o intensywności pracy. Mam dwójkę małych dzieci i dużo obowiązków z tym związanych. Kiedyś pracowałam w korporacji i w dużej sieciowej kancelarii. Moje życie sprowadzało się wtedy głównie do pracy. Na inne aktywności nie starczało czasu.

Gdzie najlepiej praktykować jogę? Na świeżym powietrzu?

To kwestia indywidualna. Po prostu trzeba mieć święty spokój i miejsce, by położyć matę. Początkującym polecam przede wszystkim ćwiczenie pod okiem instruktora. W grupie jesteśmy w stanie więcej z siebie dać. Wykonujemy też ćwiczenia poprawnie. Bardziej doświadczone osoby praktykują same. Wówczas łatwiej skupić się na swoim ciele i wyłączyć.

Czy joga może stanowić wyzwanie?

Cały czas się rozwijam. Mogę robić coraz więcej trudnych pozycji, ale nie do końca o to chodzi. Coraz bardziej jestem świadoma własnego ciała. Znam jego ograniczenia i akceptuję je. Celem jest sama droga, którą podążam. Nie odczuwam żadnej presji.

Czy zaraziła pani znajomych i rodzinę swoją pasją?

W którymś momencie niektórzy znajomi zaczęli już żartować, że jestem nudna z tą moją jogą. Gdziekolwiek się pojawiałam, temat wypływał. Udało mi się kilka osób namówić. Część znajomych zapewne trochę mi zazdrości, bo też by chcieli, brakuje im może samodyscypliny i czasu. Jogę polecam wszystkim. I młodym, i tym w bardziej zaawansowanym wieku.

—rozmawiała Katarzyna Wójcik

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA