Rząd PiS

Brudziński zapowiada zmiany: Oprawy meczowe tak, sektorówki nie

Sektorówka fanów Lecha Poznań na jednym z meczów ekstraklasy
Fotorzepa/ Grzegorz Rutkowski
- Policja ma stanowisko, że rzeczywiście zakaz sektorówek mógłby pomóc - powiedział Joachim Brudziński, minister spraw wewnętrznych, komentując zamieszki na stadionie Lecha w Poznaniu.

W 77. minucie spotkania Lech Poznań - Legia Warszawa, przy stanie 2:0 dla Legii pseudokibice Lecha zaczęli wrzucać na murawę race i inne środki pirotechniczne doprowadzając do przerwania spotkania. Chwilę później na murawę wbiegła niewielka grupa pseudokibiców Lecha w kominiarkach, piłkarze obu drużyn zeszli do szatni, a sędzia zakończył mecz.

Jak poinformował Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy poznańskiej policji, funkcjonariusze aresztowali już 17 chuliganów zamieszanych w tę sprawę.

- Kary powinny być surowsze? Oczywiście że tak. I bezwzględnie egzekwowane - ocenił w TVN24 Joachim Brudziński, szef resortu spraw wewnętrznych.

- To jest też kwestia skali - zastrzegł. - W tym sektorze, z którego wybiegło 50 bandytów na murawę boiska, było 4 tys. ludzi - zauważył, argumentując, że policja nie mogła wkroczyć na trybunę, ponieważ skala zamieszek mogłaby być wówczas jeszcze większa. - Policja zachowała się profesjonalnie, słowo "super" jest tutaj na pewno nieadekwatne - ocenił.

We wtorek na wniosek ministra Brudzińskiego została zwołana w trybie pilnym Rada Bezpieczeństwa Imprez Sportowych. W posiedzeniu Rady wzięli udział m.in. minister sportu Witold Bańka, wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, Komendant Główny Policji nadinsp. Jarosław Szymczyk, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek, prezes zarządu Ekstraklasy S.A. Marcin Animucki oraz prezes zarządu Lecha Poznań Karol Klimczak.

- To już jest światełko w tunelu. Rozwiążemy ten problem, bo nie święci garnki lepią, dali radę Anglicy, damy i my, z jednym zastrzeżeniem: bez bufonady, bez tromtadracji i bez działań w stylu (akcji) "Widelec". Nie wyprowadzę w tej chwili policji na ulice, żeby łapać Bogu ducha winnych kibiców i pasjonatów sportu - zapowiedział Brudziński.

Minister powiedział jednak, że rozważane są zmiany w prawie, w tym zakaz opraw meczowych w postaci wielkich flag, tzw. sektorówek. - Żeby zakazać opraw meczowych nie będę się opowiadał, dlatego że np. w Hiszpanii są zakazane sektorówki, natomiast są piękne i bardzo efektowne oprawy poprzez kartoniki, które są na krzesełku każdego z uczestników - zastrzegł.

- Ja znam rekomendacje policji w tej sprawie i tutaj policja ma stanowisko, że rzeczywiście zakaz sektorówek mógłby pomóc - powiedział minister, zastrzegając, że nie chodzi w przypadku ewentualnego zakazu sektorówek tylko o kwestię przemycania na stadion środków pirotechnicznych.

Brudziński stwierdził, że rozwiązanie problemu pseudokibiców nie zależy tylko od zmian w prawie, ale też od skutecznego jego egzekwowania.

- Tak, ale oprawa meczowa na pewno bez środków pirotechnicznych, tylko teraz trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, jak doprowadzić do tego, żeby ten zakaz był bezwzględnie egzekwowany - mówił. - Paradoksalnie nawet ta ustawa, która jest, ona daje możliwości, tylko jest brak jak gdyby egzekucji - zauważył Joachim Brudziński.

Źródło: rp.pl/ tvn24

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL