fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Dyrektor wrocławskiego teatru żąda dymisji Glińskiego

Krzysztof Mieszkowski, dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu
Youtube
Dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu Krzysztof Mieszkowski, jednocześnie poseł .Nowoczesnej, zamierza złożyć wniosek o odwołanie ministra kultury Piotra Glińskiego. Apeluje też, by zostawić w spokoju jego matkę, której dom obrzucono jajkami i pomidorami.

Krzysztof Mieszkowski jest dyrektorem wrocławskiego Teatru Polskiego, który wystawił sztukę wg prozy Efridy Jelinek "Śmierć i dziewczyna" w reżyserii Eweliny Marciniak, z udziałem aktorów porno. Spektakl wzbudził kontrowersje już przed premierą.

Przed teatrem demonstrowały osoby z Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, które zablokowały m.in. wejście na premierę.

Oburzenie przedstawieniem wyraził obecny szef MKiDN Piotr Gliński, który oświadczył, że podobne spektakle nie mogą być finansowane z pieniędzy podatników i zażądał zdjęcia sztuki z afisza.

Podjęcia takich działań odmówił dyrektor Teatru Polskiego Krzysztof Mieszkowski, który był zbulwersowany głównie tym, że minister wypowiada się na temat spektaklu nawet go nie obejrzawszy. Próbe ingerencji w program nazwał "pierwszą próbą przywrócenia cenzury prewencyjnej od 1989 roku".

Interwencji w tej sprawie odmówił także urząd wojewody dolnośląskiego, do którego Gliński wystosował list. Zastępca dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego Dominik Kłosowski odpowiedział, że urząd nie ma narzędzi prawnych do zdjęcia sztuki z afisza, a ocena spektaklu będzie możliwa po premierze.

(Przeczytaj recenzję Jacka Cieślaka ze spektaklu "Śmierć i dziewczyna").

Dziś, już po premierze, dyrektor Teatru Polskiego Krzysztof Mieszkowski zapowiedział, że na środowym posiedzeniu Sejmu przedstawi wniosek o odwołanie ze stanowiska ministra Piotra Glińskiego.

Krzysztof Mieszkowski zaapelował również o to, by zostawiono w spokoju jego matkę, której dom został obrzucony jajkami i pomidorami. - Nie stwarzajcie sytuacji, która za chwilę będzie nie do przezwyciężenia - mówił.

O powstrzymanie się od nieprzemyślanych działań apelował tez szef .Nowoczesnej Ryszard Petru. - Zaczyna się od słów, potem jest rzucanie jajkami, pomidorami, a po jajkach i pomidorach przychodzą cegłówki (...). A potem są marsze, które już niczego nie słuchają  - mówił.

Petru zapowiedział, że zaprosi na spektakl "Śmierć i dziewczyna" ministra Glińskiego. Dopiero wtedy będzie można rozmawiać o jego wartości lub jej braku - stwierdził.

Źródło: Polskie Radio
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA