fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ropa

Łukaszenko zawiesił eksport produktów naftowych przez Kłajpedę

Kłajpeda
Kłajpeda
AdobeStock
Białoruś zawiesiła eksport swoich produktów naftowych przez litewską Kłajpedę. To spełnienie groźby samozwańczego prezydenta przerzucenia białoruskich ładunków z portów republik nadbałtyckich do Rosji.

Spółka zależna państwowej Białoruskiej Kompanii Naftowej tymczasowo zawiesiła eksport produktów naftowych przez port w Kłajpedzie na Litwie w ramach nowych kontraktów, informuje biuro prasowe Klaipedos nafta (państwowa spółka paliwowa).

„Podmiot zależny białoruskiego koncernu naftowego BNK (UK) Limited czasowo zawiesił eksport produktów naftowych przez Kłajpedę na podstawie nowych kontraktów”. Klaipedos nafta poinformował, że wszystkie umowy między stronami pozostają w mocy, ale realizacja zobowiązań umownych jest zawieszona na czas nieokreślony.

„Obecnie pracujemy z klientami z Białorusi, ładunki planowane są na najbliższą przyszłość. Rozumiemy jednak, że decyzja podyktowana jest najprawdopodobniej nie ekonomiczną, ale polityczną logiką. A na to nie mamy wpływu. Dokładnie badamy wszystkie informacje z Białorusi, jakie mamy do dyspozycji i odpowiednio dostosowujemy nasze plany biznesowe, dywersyfikując naszą działalność, poszerzając wachlarz usług i klientów ”- poinformował Mindaugas Navikas, dyrektor handlowy litewskiej firmy.

Menadżer przyznał, że obecnie trudno jest ocenić możliwy wpływ decyzji białoruskiej firmy na działalność Kłajpedos nafta. Jednak do czasu przywrócenia przez BNK normalnego eksportu, firma ocenia jak realne prawdopodobieństwo, że białoruskie towary nie będą wysyłane przez Litwę.

Pod koniec sierpnia samozwańczy prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko zapowiedział możliwą reorientację przepływów handlowych z portów bałtyckich w szczególności Litwy, do portów północno-zachodniej Rosji. Pod uwagę brane są Ust-Ługa (pod St. Petersburgiem), Primorsk, Wysock. W ocenie dyktatora może to być „trochę nieopłacalne” (dla Białorusi), ale „taryfy można dostosować". W ocenie niezależnych ekspertów, będzie to zupełnie nieopłacalne.

Stosunki Białorusi z krajami UE, w tym Litwą i Łotwą, pogorszyły się po wyborach prezydenckich 9 sierpnia, które Łukaszenko sfałszował, przypisując sobie miażdżące zwycięstwo. Litwa najszybciej zareagowała ta to oszustwo, nakładając sankcje na Łukaszenkę i jego dwór. Za Litwą poszły pozostałe republiki i cała Unia.

We wrześniu rosyjski minister energetyki Aleksandr Nowak powiedział, że Rosja ma w swoich terminalach wolne moce na przyjęcie ok. 4-6 mln ton białoruskich produktów naftowych.

W 2019 r. Białoruś wyeksportowała 10,5 mln ton produktów naftowych, o 11,7 proc. mniej niż rok wcześniej. Powodem był ponad trzymiesięczny przestój naftociągu Przyjaźń, który Rosjanie zanieczyścili chlorkami.

Ponad 80 proc. tego eksportu obsługuje Kłajpeda, największy port 2,8-milionowej Litwy. Port obsługuje też eksport innych białoruskich produktów eksportowych - m.in. nawozów sztucznych. W okresie styczeń-wrzesień w Kłajpedzie przeładowano 34,5 mln ton towarów. To tylko o 1,3 proc. mniej w ujęciu rocznym, pomimo ograniczeń związanych z pandemią i zastoju w świtowej gospodarce. Dla porównania port w Gdańsku w okresie styczeń-sierpień przeładował 31,63 mln ton.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA