fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Dłużnik alimentacyjny zostanie skierowany do robót publicznych

Fotorzepa, Piotr Guzik
Gmina skieruje niesumiennego rodzica na roboty publiczne, a firma zatrudniająca go na czarno zapłaci jego roczne długi wobec dziecka.

Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, chce poprawić skuteczność egzekucji świadczeń alimentacyjnych.

– Choć po zeszłorocznej zmianie w kodeksie karnym ściągalność długów alimentacyjnych znacząco wzrosła, za co Zbigniewowi Ziobrze, ministrowi sprawiedliwości, należą się podziękowania, to ciągle jest na niezadowalającym poziomie – zauważyła Elżbieta Rafalska. – Dlatego proponujemy pakiet zmian, który zawiera nowe odważne rozwiązania poprawiające ściągalność tych długów.

W Funduszu Alimentacyjnym jest bowiem ciągle 10 mld zł niespłaconych zobowiązań rodziców, którzy nie regulują na czas alimentów przyznanych ich dziecku przez sąd.

Zmiany zaproponowane przez resort rodziny przewidują przede wszystkim, że dłużnik alimentacyjny zasłaniający się przed spłatą długów brakiem źródła utrzymania zostanie skierowany do robót publicznych. Tak by z osiągniętego przez niego wynagrodzenia można było ściągnąć należności na zaległości alimentacyjne. Jeśli odmówi, do prokuratury trafi zawiadomienie, że uchyla się od płacenia alimentów, i sprawa może skończyć się wyrokiem sądu skazującym go na więzienie.

Mało tego, Ministerstwo Rodziny chce wykorzystać tworzony przez Ministerstwo Sprawiedliwości rejestr dłużników alimentacyjnych do wymuszenia legalizowania zatrudnienia takich osób. W nowych przepisach znajdzie się bowiem regulacja mówiąca, że pracodawca zatrudniający dłużnika alimentacyjnego na czarno będzie odpowiadał za jego zobowiązania wobec Funduszu Alimentacyjnego do wysokości rocznych alimentów.

Aby ulżyć rodzicom opiekującym się dzieckiem, na które sąd przyznał alimenty, rząd planuje także podwyższenie kryterium dochodowego uprawniającego do pomocy z Funduszu Alimentacyjnego. Obecny limit dochodów na członka rodziny w wysokości 725 zł nie był bowiem zmieniany od 2008 r. Z informacji przedstawionej przez Elżbietę Rafalską wynika, że ten limit wzrośnie do 800 zł, ale dopiero od października 2019 r. W ten sposób ze świadczeń wypłacanych przez Fundusz Alimentacyjny skorzysta dodatkowe 60 tys. osób. Tylko w 2019 r. będzie to kosztowało 70 mln zł więcej. W 2020 r. będzie to już 260 mln zł. ©?

„Dłużnik alimentacyjny w trudnej sytuacji" >A17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA