fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

SN: każda przerwa w płaceniu alimentów to nowe przestępstwo

Fotolia
Każda przerwa w płaceniu na dziecko powinna skutkować uznaniem, że mamy do czynienia z nowym przestępstwem – uważa Sąd Najwyższy.

Choć SN nie odpowiedział na pytanie rzecznika praw obywatelskich, to dał jasne wskazówki. Chodziło o sytuację, gdy rodzic ureguluje alimenty raz albo dwa, a potem znowu nie płaci.

Rzecznik zwrócił się do sądów apelacyjnych w kraju z pytaniem, jak orzekają w takiej sytuacji. Okazało się, że są dwa przeciwstawne stanowiska.

Niektóre sądy uznają, że w takim przypadku mamy do czynienia wciąż z jednym czynem. Inne zaś, że każdy okres niealimentacji przedzielony przerwą powinien być traktowany jak odrębny czyn. Stosują więc karę łączną albo uznają za ciąg przestępstw.

Zgody w orzecznictwie nie ma również co do tego, czy gdy między okresami niealimentacji jest przerwa, to każdy z tych okresów musi wynosić co najmniej trzy miesiące.

Sąd Najwyższy miał więc odpowiedzieć na pytanie, co powinno przesądzać o tym, że mimo przerwy między okresami niealimentacji mamy do czynienia albo z jednym, albo z wieloma czynami.

I choć sędziowie odmówili podjęcia uchwały, rozwiali wątpliwości. Po pierwsze, zdaniem Sądu Najwyższego okresów przerw nie można czynić podstawą odpowiedzialności karnej. Przerwa zaś, w zależności od jej długości, może przesądzać jedynie o tym, czy mamy do czynienia z jednym czy z wieloma czynami. Jeśli przerwa w niealimentacji trwa krótko, powinno to przesądzać o jedności czynu.

W ten sposób Sąd Najwyższy przychylił się do stanowiska rzecznika. Ten podnosił we wniosku, iż przerwa w niealimentacji powinna skutkować uznaniem, że mamy do czynienia z dwoma oddzielnymi czynami, a więc z nowym przestępstwem. Wyjątek stanowić ma sytuacja, gdy łożenie na utrzymanie czy też obiektywna niemożliwość wykonania tego obowiązku byłaby krótkotrwała (od kilku dni do kilku miesięcy). Rzecznik praw obywatelskich podkreślał, że tego rodzaju związki czasowe nie powinny przekraczać rozsądnych granic jedności całości zachowania. Trudno bowiem zaakceptować twierdzenie, że w określonych układach sytuacyjnych okoliczności obiektywne mogą „usprawiedliwiać" przyjęcie dłuższego niż wskazany wcześniej, tj. sięgającego kilku miesięcy, odstępu pomiędzy poszczególnymi zachowaniami, składającymi się na jeden czyn.

Sygnatura akt: I KZP 1/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA