Reklama

Zandberg: Filmiki z komórki w stylu „Tata, a Borys powiedział”

- Dziś powinniśmy usłyszeć od premiera, co zamykamy, przy jakich obłożeniach szpitali. Z góry, konkretnie, na twardych liczbach. (...) Nie usłyszeliśmy - zauważył Adrian Zandberg z partii Razem, komentując sejmowe wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego.

Aktualizacja: 21.10.2020 16:22 Publikacja: 21.10.2020 15:56

Zandberg: Filmiki z komórki w stylu „Tata, a Borys powiedział”

Foto: Fotorzepa/ Jakub Mikulski

qm

Szef rządu przedstawił w Sejmie informację na temat stanu przygotowania państwa na rosnącą falę zakażeń SARS-CoV-2 i wywoływanej nim choroby Covid-19, a także wirusa grypy w czasie pandemii koronawirusa.

Morawiecki mówił m.in., że strategia rządu była skuteczna, ponieważ liczba zakażeń na milion mieszkańców jest mniejsza niż w części krajów Europy. Powołując się na wskaźniki OECD i KE premier stwierdził, że przez kryzys związany z koronawirusem Polska przeszła relatywnie suchą stopą.

Dowiedz się więcej: Nauczanie zdalne także w szkołach podstawowych. Premier: Prawdopodobnie dziś decyzja

Szef rządu powiedział, że w czasie epidemii nie ma całkiem bezpiecznych miejsc, gdyż wirus rozpowszechnił się wszędzie. Dodał, że szkoły średnie przeszły na tryb zdalny lub hybrydowy. - Z wysoką dozą prawdopodobieństwa dzisiaj podejmiemy decyzję, że także wyższe klasy szkół podstawowych będą podlegały nauczaniu zdalnemu lub hybrydowemu - oświadczył.

- To nie będzie śmieszne, chociaż ten cytat brzmi groteskowo: „Przygotowałem plany na jesień, teraz czas na wakacje”. Pana minister, Łukasz Szumowski. Kiedy w aurze skandalu odchodził z resortu właśnie takie słowa wygłosił - ripostował w Sejmie przewodniczący Platformy Obywatelskiej, Borys Budka.

Reklama
Reklama

Przeczytaj: Budka: Szumowski mówił „teraz czas na wakacje”

Po wystąpieniu Budki na mównicę wyszedł premier Mateusz Morawiecki, który odtworzył wypowiedź lidera PO sprzed kilku miesięcy, w której powoływał się on na ekspertyzy, z których miało wynikać, że jesienią epidemia nie będzie już stanowić zagrożenia.

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Podobnie jak Morawiecki, też lubię historię gospodarczą. Tak, Platforma schrzaniła wiele rzeczy w ochronie zdrowia i w gospodarce. Ale to naprawdę nie jest czas na rozważania o przeszłości, którymi uraczono nas z sejmowej mównicy” - skomentował na Facebooku sejmową dyskusję Adrian Zandberg.

Zdaniem polityka Razem Platforma m.in. „utrzymała dramatycznie zbyt niski udział nakładów na publiczną ochronę zdrowia w PKB, przyczyniła się do zapaści w pozalekarskich zawodach medycznych, sprekaryzowała rynek pracy”. Podkreślił jednak, że „dziś są ważniejsze sprawy niż seminarium o historii gospodarczej Polski 2007-2015”.

„Dziś powinniśmy usłyszeć od premiera, co zamykamy, przy jakich obłożeniach szpitali. Z góry, konkretnie, na twardych liczbach. Tak, żeby Polacy mogli - na tyle, na ile się da w tych szczególnych warunkach - zaplanować przyszłość. Nie usłyszeliśmy” - zauważył Zandberg.

Reklama
Reklama

„To jest teraz ważne. Nie filmiki z komórki w stylu «tata, a Borys powiedział.... a nieprawda, bo to Mati powiedział...»” - zakończył swój wpis poseł Lewicy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama