fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Radcowie

Bobrowicz: Korporacji potrzebna jest kampania wizerunkowa

Maciej Bobrowicz
Fotorzepa, Piotr Nowak
Większość delegatów doceniła moje sześcioletnie doświadczenie jako prezesa. Nowa osoba na tym stanowisku musiałaby poświęcić część swojej kadencji na wdrażanie się do nowej roli - mówi Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych

Dlaczego kandydował pan na stanowisko prezesa już trzeci raz? Ze zjazdowej trybuny zarzucono panu, że to zachowanie nieetyczne, a sytuacja samorządu radców nie wymaga takich nadzwyczajnych kroków.

Maciej Bobrowicz: Na przekór takim poglądom większość delegatów doceniła moje sześcioletnie doświadczenie jako prezesa. Nowa osoba na tym stanowisku musiałaby poświęcić część swojej kadencji na wdrażanie się do nowej roli. Ja będę mógł od razu wejść do gry i zająć się istotnymi sprawami naszego samorządu.

Proszę wybaczyć porównanie, ale pan, prawnik z zachodniej Polski, przyjmuje praktyki zza wschodniej granicy. Tam prezydenci podobnie uzasadniają swoje wieczne rządy.

Pozory mylą. W odróżnieniu od wschodnich praktyk w naszym samorządzie wybory są w pełni demokratyczne. Poza mną wzięło w nich udział dwoje znakomitych kandydatów, podczas zjazdu odbyła się debata wyborcza, dyskutowaliśmy o różnych programach i w końcu wybrano mnie. Zresztą były już u nas przypadki, gdy te same osoby powracały na stanowiska dziekanów i nie budziło to wątpliwości.

Uzasadniał pan swoją kandydaturę m.in. tym, że trzeba nawiązać do czasów, gdy byliśmy razem i byliśmy skuteczni. Czy zatem samorząd radcowski jest podzielony i nieskuteczny?

Kiedyś przy podejmowaniu kluczowych decyzji w ramach samorządu najpierw negocjowaliśmy i uzgadnialiśmy wspólne stanowisko. Taki wypracowany kompromis dawał nam jedność i skuteczność. Ostatnio trochę inaczej to wyglądało.

Jaki jest pański pomysł na kreowanie dobrego wizerunku radców prawnych?

Chciałbym przeprowadzić kampanię wizerunkową, ale w skali ogólnopolskiej, a nie lokalnie jak dotychczas. Powinna ona być długotrwała i rozbudowana. Chciałbym, by o naszych usługach mówiły przede wszystkim osoby, którym radcowie rozwiązali autentyczne problemy. To zwiększy wiarygodność przekazu. Niewykluczone, że będą to osoby o znanych twarzach. Jednak kampania, oprócz prostej informacji na plakatach i billboardach, powinna bazować na najnowszych narzędziach przekazu, także w mediach społecznościowych. Winna również odsyłać do nowej platformy internetowej, gdzie znajdzie się baza danych o radcach prawnych z całego kraju.

Czy można pozyskać dla radców klientów jakimś nowym systemem ubezpieczeń finansujących obsługę prawną?

Już dziś taki system próbowano wdrożyć, ale nieskutecznie. Polacy – z różnych przyczyn – nie mają nawyku ubezpieczania się od ryzyk, także od ryzyka sporu sądowego. Jednak każdemu może się zdarzyć, że życiowe sprawy zaprowadzą go do sądu. Nie każdy kwalifikuje się do objęcia systemem pomocy prawnej finansowanej przez państwo. Nie musi być przy tym na tyle zamożny, by pokryć koszty reprezentacji w sądzie, zwłaszcza przy bardziej skomplikowanych sprawach. Jednak jest możliwe, by już w trakcie procesu zawrzeć umowę ubezpieczenia, a polisa może pokryć koszty sądowe i wynagrodzenie radcy prawnego. Słowem – to ubezpieczenie typu „mądry Polak po szkodzie", a raczej „w trakcie szkody". Mam nadzieję, że ten model zyska popularność.

—rozmawiał Paweł Rochowicz

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA