fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Stanisic i Simatovic wracają do Belgradu

123RF
Byli serbscy oficerowie służby bezpieczeństwa Jovica Stanisic i Franko Simatovic, oskarżeni o zbrodnie wojenne w Bośni i Chorwacji, decyzją MTK dla byłej Jugosławii, wrócą do Serbii.

Międzynarodowy Trybunał Karny nakazał ich zwolnienie z haskiego aresztu. Decyzja wejdzie w życie we wtorek. Jednoczenie Trybunał nakazał oskarżonym po powrocie do Belgradu, zdeponowanie paszportów w serbskim MSZ oraz ustalił dozór policyjny w postaci wizyt w miejscowym komisariacie. Biorąc pod uwagę wysokość kary grożącej serbskim funkcjonariuszom, decyzja MTK może wydawać się niezrozumiała.

Data rozpoczęcia procesu nie jest jeszcze znana.  Jednak zgodnie z mechanizmem ONZ dla postępowań odwoławczych MTK, proces powinien zakończyć się do 2017 roku. Z drugiej strony biegli lekarze zalecili, aby Stanisic ze względu na stan zdrowia, nie przebywał na sali rozpraw dłużej niż dwie godziny dziennie. Warto zauważyć, że przy konieczności przesłuchania ponad 130 świadków, proces może wymagać dużo więcej czasu, a to doprowadzi do jego przerwania z powodów prawno-technicznych.

Pierwsze wstępne posiedzenie Trybunału miało miejsce tydzień temu. Oskarżeni nie przyznali się do winy. Trzy dni wcześniej zapadła decyzja Izby Odwoławczej  MTK o wznowieniu procesu. Izba wskazała na poważne błędy prawne i faktyczne w 2013 roku, gdy Trybunał procedował w pierwszej instancji.

Obaj funkcjonariusze są oskarżeni o zbrodnie wojenne na terenie Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny w latach 1991-1995.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA