fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Wojsko w kryzysie pomoże najemcom

Fotorzepa
Agencja Mienia Wojskowego, która wynajmuje 1320 niewykorzystywanych przez MON nieruchomości - przede wszystkim lokali w atrakcyjnych punktach Warszawy czy Wrocławia, obniży czynsze cywilnym partnerom, aby w kryzysie utrzymać najemców.

- Choć nie podlegamy rygorom regulacji zawartych w rządowej, gospodarczej tarczy, wolimy wyjść zawczasu naprzeciw słabnącym firmom, które przysparzały dotąd ok. 2,5 mln zł dochodów miesięcznie AMW. Jeśli w epidemicznym kryzysie choć część z nich zrezygnuje z najmu, agencja straci podwójnie: nie zarobi na czynszach a do tego będzie musiała wziąć na siebie stałe opłaty za media i serwis. Miarkując czynsze, dzielimy się ryzykiem z partnerami, z którymi współpracujemy niekiedy od dekad - tłumaczy Zbigniew Prokopczyk dyrektor Departamentu Nieruchomości w Agencji Mienia Wojskowego.

Lawina wniosków

Do biur agencji w terenie już wpłynęło ponad 250 wniosków i wciąż przychodzą kolejne przede wszystkim od drobnych najemców których najmocniej uderzył koronawirus – fryzjerów, kosmetyczek, właścicieli prywatnych przychodni, żłobków, przedszkoli i szkół, którzy korzystali z powojskowych pomieszczeń a w okresie epidemii zamknęli albo zawiesili działalność. ­– Powołujemy w lokalnych przedstawicielstwach AMW komisje które ocenią indywidualną sytuację naszych partnerów i zoptymalizują wysokość czynszów tak aby bonifikaty pomogły zminimalizować straty najbardziej poszkodowanym – mówi dyr. Prokopczyk. Aż 70 proc. użytkowników lokali z zasobów agencji to właściciele punktów usługowych, handlowych oraz sklepów spożywczych, w tym sieciowych, np. „Biedronki”, którzy w trudnym czasie mają się stosunkowo nieźle, podobnie jak kancelarie adwokackie, biura lokalnych urzędów, hurtownie, magazyny i strzeżone parkingi.

Nie ma już pospiesznych wyprzedaży

Według danych AMW nadal w zasobach agencji pozostaje ponad 2,1 tys. działek, czyli 3,6 tys. ha powojskowych (ale też należących w przeszłości do Policji , Straży Granicznej i innych służb MSW i A) terenów i ok. 2,7 tys. budynków od magazynów i garaży po biurowce, bloki mieszkalne i kompleksy byłych koszar czy komisariaty i np. placówki medyczne obsługujące kiedyś funkcjonariuszy i urzędników MSW i A.

W ostatnich latach diametralnie zmieniła się polityka wykorzystania zwolnionego do cywila mienia. Coraz mniej jest ekspresowych wyprzedaży a atrakcyjniejsze lokale i obiekty w dobrych lokalizacjach przeznaczone są raczej na wynajem. W zeszłym roku tylko czynsze przyniosły Agencji ponad 45 mln zł.

Mieszkania dla uprawnionych

Wartość wszystkich sprzedanych przez AMW w 2019 r. lokali i gruntów niewykorzystywanych już przez wojsko i służby porządku publicznego sięgnęła 125 mln zł. Ok. 12 mln zł pochodziło ze sprzedaży mieszkań głównie uprawnionym żołnierzom i funkcjonariuszom (i ich rodzinom). Natomiast ok. 109 mln zł uzyskano z upłynnienia nieruchomości na cele komercyjne.

Już od 2015 roku – czyli od połączenia AMW z Wojskową Agencją Mieszkaniową - odmiennie niż w pierwszym okresie istnienia Agencji Mienia Wojskowego pieniądze uzyskiwane z różnych form zagospodarowania nieruchomości przekazywane są wyłącznie na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych i kwaterunkowych żołnierzy i funkcjonariuszy.

Niepewność

Dziś tylko przychody ze sprzedaży tzw. mienia ruchomego (wycofywanego z jednostek uzbrojenia i sprzętu) zasilają bezpośrednio fundusz modernizacji technicznej armii i formacji mundurowych MSWiA.

Mniej więcej od połowy marca odkąd epidemiczny kryzys przybrał na sile, z powojskowych nieruchomości ekspresowo schodzą przede wszystkim mieszkania. Rynek pozostałych nieruchomości zastygł w oczekiwaniu na rozwój wydarzeń. – Przedsiębiorcy czekają na pewniejsze prognozy i bardziej optymistyczne meldunki z frontu batalii z koronawirusem – ocenia Zbigniew Prokopczyk.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA