fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Amerykanie nie zaoferują Polsce stałej bazy wojsk USA?

Fotorzepa, Roman Bosiacki
Podsekretarz w Departamencie Obrony USA, John Rood, odwiedził w środę Warszawę, gdzie prowadził negocjacje w sprawie stałej obecności wojsk USA w Polsce, czyli stworzeniu tzw. Fortu Trump - informuje serwis Defense One.

- Przedstawiliśmy to, co uważamy za bardzo poważną ofertę i obecnie pracujemy nad niektórymi szczegółami technicznymi - poinformowała Katie Wheelbarger, zastępczyni Rooda występując w środę przed komisją ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów.

Defense One przypomina, że Polska chciałaby stałej obecności nad Wisłą amerykańskich wojsk w sile dywizji i byłaby gotowa zainwestować 2 mld dolarów w stworzenie takiej bazy. Wheelbarger nazwała tę ofertę "bardzo hojną" - ale, jak czytamy w Defense One, według niektórych analityków nie pokryłaby ona całości kosztów związanych ze stworzeniem takiej bazy.

Wheelbarger poinformowała kongresmanów, że jeśli wiceszef polskiego resortu obrony Tomasz Szatkowski przyjmie ofertę Rooda, wówczas Departament Stanu zajmie się negocjacjami "technicznego porozumienia" w tej sprawie. Według jej słów sfinalizowanie takiego porozumienia będzie możliwe w ciągu pół roku-roku.

Wheelbarger nie przedstawiła jednak szczegółów oferty USA.

Tymczasem według informacji Defense One (serwis powołuje się na osobę znającą przebieg negocjacji) jakiekolwiek porozumienie zawarte przez Rooda w Warszawie nie będzie oznaczało budowy bazy USA w Polsce. - Chodzi bardziej o długoterminowe zobowiązanie do obecności wojsk USA, które już są w Polsce (obecnie stacjonują tu rotacyjnie - red.). Nie chodzi o nową amerykańską bazę, jak sądzą niektórzy - twierdzi informator Defense One.

Rzecznik Departamentu Stanu informuje, że negocjacje będą niejawne do czasu osiągnięcia porozumienia między Polską a USA.

Jim Townsed, były zastępca sekretarza obrony w administracji Baracka Obamy tuż po wizycie Andrzeja Dudy w Waszyngtonie, gdy po raz pierwszy powiedziano głośno o "Forcie Trump", podkreślał że powody, dla których do chwili obecnej USA unikały stałej bazy w Polsce są nadal aktualne. Chodzi o "koszt, zasadność z wojskowego punktu widzenia, bezpieczeństwo takiej bazy (dosł. vulnerability - co można rozumieć jako "podatność na atak") oraz brak dywizji pancernej, którą można byłoby umieścić" w Polsce.

Tymczasem gen. Curtis Scaparrotti, Naczelny Dowódca Sojuszniczy na Europę mówił w środę, że Polsce prawdopodobnie zostanie zaoferowany "mix" stałych i rotacyjnych wojsk.

Źródło: Defense One
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA