fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Trump: Na razie nie wprowadzę stanu wyjątkowego

AFP
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że na razie nie wprowadzi stanu wyjątkowego, który pozwoliłby zakończyć częściowy zawieszenie działalności rządu i administracji.

Tzw. shutdown w USA trwa już 21 dni i jeśli przedłuży się na weekend, stanie się najdłuższym w historii tego typu okresem odcięcia finansowania dla administracji federalnej. Jak na razie nic nie wskazuje, że prezydent Trump oraz Kongres dojdą szybko do porozumienia w sprawie finansowania administracji.

Spór, którego zarzewiem jest kwestia finansowania muru na granicy z Meksykiem, zakłócił życie w Stanach Zjednoczonych, od podróży lotniczych po pobór podatków i zawieszone wynagrodzenie dla 800 tys. pracowników rządowych.

W piątek Donald Trump zapowiedział, że "na razie" nie wprowadzi stanu wyjątkowego, który pozwoliłby obejście blokady Kongresu. Zamiast tego prezydent wezwał kongresmenów, aby wyasygnowali z budżetu 5,7 miliarda dolarów, których domaga się na zabezpieczenie granic.

- Łatwym rozwiązaniem dla mnie jest wprowadzenie stanu wyjątkowego. Mógłbym to zrobić bardzo szybko - powiedział Trump w czasie spotkania w Białym Domu poświęconego bezpieczeństwu granic. - Mam absolutne prawo to zrobić. Ale nie zrobię tego tak szybko. Ponieważ jest to coś, co powinien zrobić Kongres - dodał.

Wypowiedź Trumpa nastąpiła po tym, gdy parlamentarzyści opuścili na weekend Waszyngton, wykluczając wszelkie możliwe działania do przyszłego tygodnia. W sobotę shutdown stanie się najdłuższym w historii USA.

Wcześniej w piątek Izba Reprezentantów, kontrolowana przez Demokratów, przegłosowała, aby przywrócić finansowanie Departamentowi Spraw Wewnętrznych i Agencji Ochrony Środowiska - dwóm agencjom, które były zamknięte od 22 grudnia.

Źródło: rp.pl/ reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA