Prezydent USA

Wałęsa: Po czterech miesiącach prezydentury zaprosił mnie prezydent USA

Lech Wałęsa
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
"Czy my na pewno wstaliśmy z kolan?" - pyta na Facebooku były prezydent Lech Wałęsa, przypominając, że jego do Białego Domu prezydent USA Bill Clinton (w rzeczywistości był to George H. W Bush, Clinton został prezydentem dwa lata później - red.) zaprosił cztery miesiące po tym jak Wałęsa został prezydentem.

Wpis Wałęsy to nawiązanie do faktu, że prezydent Andrzej Duda jak dotąd nie otrzymał zaproszenia do Białego Domu. Duda spotkał się jednak z Trumpem w cztery oczy w czasie wizyty prezydenta USA w Warszawie, w lipcu 2017 roku.

Wałęsa przypomina jednak, że on odbył "długie spotkanie na Florydzie" z Trumpem (chodzi o spotkanie z 2010 roku - Trump nie był wówczas prezydentem - red.). Wspomina również o swojej "długiej rozmowie" z Ronaldem Reaganem i spotkania z prezydentem Georgem H. W. Bushem.

Jednocześnie były prezydent podkreśla, że kiedyś "polityka była trudna", a Polska "nie była przecież w UE, a tym bardziej bliskim sojusznikiem (USA - red.) w NATO".

"Miarą polityki danego kraju bedą zawsze relacje z Stanami Zjednoczonymi i zaproszenie do Białego Domu" - przekonuje Wałęsa.

"Nawet komunista był w Białym Domu" - podkreśla były prezydent nie wskazując jednak o kogo chodzi (prawdopodobnie miał na myśli Edwarda Gierka goszczonego w Białym Domu w 1974 roku - red.).

"Czy my aby na pewno wstaliśmy z kolan?" - pyta na koniec Wałęsa.

 

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL