fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Zatrważający raport Ministerstwa Sprawiedliwości o resocjalizacji więźniów

Fotorzepa, Piotr Nowak
Co drugi po wyroku wraca do celi. By tak się nie działo, trzeba lepszej resocjalizacji.

W całym kraju za kratami przebywa dziś ponad 73 tys. więźniów. Co czwarty może tam wrócić po odbyciu kary. To – jak wynika z raportu Ministerstwa Sprawiedliwości – i tak lepiej niż jeszcze trzy lata temu. Co decyduje o tym, że skazani wracają za kraty? Więziennicy nie mają wątpliwości: strach przed wolnością jest prawie tak duży, jak strach przed zamknięciem.

Czytaj także: Resocjalizacja a relacje rodzinne skazanych

Zawiasy nie straszą

Resort sprawiedliwości zebrał najnowsze dane o powrotności do przestępstwa, recydywy i sposobów, jakimi MS walczy dziś o prawe życie tych, którzy wychodzą na wolność. Co z nich wynika? Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości odpowiedzialny za więziennictwo, informuje, że wskaźnik powrotności do przestępstwa w latach od 2011 do 2015 wynosił 40,1 proc., w latach od 2012 do 2016 już 38, 9 proc.

Skąd ten lepszy wynik? Powody są dwa, jak twierdzi Jaki. Po pierwsze – spada przestępczość. Po drugie – po zmianach, do których doszło w 2015 r. sądy orzekają mniej kar w zawieszeniu. A to najczęściej skazani właśnie na nie wracają do przestępstw. Powód? - Kara w zawieszeniu to żadna kara - twierdzą karniści.

- Ponad 50 proc. skazanych na więzienie w zawieszeniu wraca do przestępstwa już w pierwszym roku po uprawomocnieniu się wyroku. Ponad 25 proc. skazanych popełnia kolejne przestępstwo w ciągu pięciu lat od pierwszego wyroku – wynika z najnowszych statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości.

Czy winne są sądy?

– Kierowców złapanych na jeździe pod wpływem alkoholu po raz drugi, trzeci czy czwarty sądy mogą karać bezwzględnym więzieniem już od kilku lat. Ale z tego prawa, nawet wobec recydywistów, korzystają średnio w jednym przypadku na cztery – mówi adwokat Maciej Słomczyński.

Mało wychowawcze jest też ukaranie jedynie grzywną.

– Dla sprawców dobrze sytuowanych działanie wychowawcze takiej kary jest żadne – uważa adwokat.

– Skazany zaraz po jej uiszczeniu zapomina, że został ukarany. I najczęściej popełnia identyczne przestępstwo.

Zagraniczne kompleksy

Jak wypadamy na tle Europy?

-Wyniki dotyczące ogólnej recydywy w Polsce przedstawiają się korzystnie na tle analiz z krajów UE: Wielka Brytania, Szwecja, Francja - uważa MS. Przykład? Ogólna powrotność do przestępstwa w Polsce w ciągu 5 lat to około 25, 5 proc. Wartość tego wskaźnika w Wielkiej Brytanii wynosi tyle już po roku od odsiadki. U nas ogólna powrotność do przestępstwa w pierwszym roku po prawomocnym skazaniu wynosi ok. 13 proc.

MS przyjrzało się sprawie bardziej szczegółowo. Opracowało wskaźnik powrotności do przestępstwa w ciągu pięciu lat po opuszczeniu kryminału. Oparło się na danych zawartych w Krajowym Rejestrze Karnym. Co z nich wynika? 18, 2 proc skazanych (blisko 10 tys osób) którzy zakończyli odbywanie kary w 2011 r popełniło ponownie przestępstwa a 40, 1 proc (blisko 20 tys osób) w ciągu pięciu la

Przygotowanie więźnia do wyjścia na wolność trwa średnio pół roku. Niestety, mimo resocjalizacji i spotkań z terapeutami, większość i tak wcześniej czy później wraca za kraty. Dlaczego tak się dzieje?

- Byłym osadzonym w readaptacji przeszkadza lęk - tłumaczy Paweł Moczydłowski, b. szef służby więziennej.

Najczęściej na drogę przestępczą wracają skazani na więzienie w zawieszeniu. Kolejne miejsca na liście kar zajmują: grzywna samoistna bezwzględna – 20 proc. skazanych wraca do działalności przestępczej; ograniczenie wolności bezwzględne – 14 proc.; pozbawienie wolności bezwzględne –11 proc.; ograniczenie wolności z zawieszeniem – 1 proc.

Wstęp do wolności

MS twierdzi, że robi wiele by pomóc żyć na wolności. Proponuje programy Trening zastępowania agresji (trwa 3 miesiące); Szukam Pracy - to program szkolenia w Klubie Pracy; program dla skazanych za jazdę po pijanemu ; duluth - program dla skazanych za przemoc domową; motywator - dla tych, którzy chcą się zmienić.

Czy więzienie skutecznie resocjalizuje? Niekoniecznie. – Więźniowie z najdłuższymi wyrokami rezygnują z udziału w subkulturze, grypsowania itd. Robią wszystko, by jak najszybciej przystosować się do życia w celi – uważa dr Moczydłowski. – To właśnie oni najczęściej próbują dostać się na studia i je skończyć, zdobyć konkretny zawód. Utrzymują kontakty z rodziną i znajomymi, którzy nie skreślili ich ze swojego życia. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA