Prawo karne

Ułaskawienie: akta sprawy karnej bez dostępu dla wszystkich

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Treść wniosków o ułaskawienie jest na tyle szeroka, że udostępniając je, można by ujawnić dane wrażliwe – uważa NSA.

– Akta postępowania karnego są zbiorem różnego rodzaju informacji: które są informacją publiczną, i które jej nie stanowią. Ponieważ jednak nie są w całości informacją publiczną, to nie powinny być co do zasady w całości udostępniane – przesądził w piątek Naczelny Sąd Administracyjny. Tak więc obywatel, który chciał dostać wnioski prokuratora generalnego kierowane do prezydenta o ułaskawienie, nie dostanie ich.

E-maila z odpowiedzią nie będzie

Rzecz miała miejsce w 2015 r. (prokuratorem generalnym był Andrzej Seremet). Daniel P. wysłał wówczas e-mailem do prokuratora generalnego wniosek o udostępnienie jako informacji publicznej jego wniosków o skorzystanie z prawa łaski skierowanych do prezydenta w 2015 r. Od razu zaznaczył, że oczekuje odpowiedzi drogą elektroniczną.

Prokurator generalny odmówił. Odpisał, że może podać liczbę wniosków, ale oczekiwane informacje nie są informacją publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej. Nie są też informacją o zasadach funkcjonowania organu, jakim jest prokurator generalny. W dodatku normy dotyczące jego wniosków o skorzystanie z prawa łaski są abstrakcyjnymi regułami stosowanymi w indywidualnych przypadkach, a wniosek o skorzystanie z prawa łaski jest konkretną czynnością procesową podjętą w indywidualnej sprawie.

Mężczyzna złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Chciał, by ten zobowiązał prokuratora generalnego do rozpatrzenia jego wniosku o udostępnienie mu informacji, o które się zwrócił.

– Wnioski prokuratora generalnego o zastosowanie prawa łaski nie mają samodzielnego bytu. Sporządzane są w ramach postępowania o ułaskawienie, a w związku z tym mają wyłącznie charakter procesowy i poza tym postępowaniem nie funkcjonują – upierał się prokurator generalny, odpowiadając na skargę Daniela P.

Łaska jest dla człowieka

WSA uznał skargę za chybioną. Wniosek skarżącego odnosi się do wskazanych przez niego kategorii dokumentów, wytworzonych w trybie postępowania w sprawie ułaskawienia, prowadzonego w polskiej procedurze karnej – uzasadniał.

Zwracał też uwagę, że dostęp do akt sprawy w postępowaniu karnym reguluje art. 156 k.p.k. i dostępu tego nie można utożsamiać z dostępem do informacji publicznej w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej.

I argumentował dalej: Wnioski prokuratora generalnego sporządzane w trybie karnej procedury ułaskawienia nie są informacją o sposobach przyjmowania i załatwiania spraw. Nie są też informacją o stanie przyjmowanych spraw, kolejności ich załatwiania lub rozstrzygania. Nie stanowią także ostatecznego sposobu załatwienia sprawy o ułaskawienie. Są z pewnością istotnymi dokumentami w takich postępowaniach, ale nie mają takiego przymiotu jak np. wyroki sądów czy decyzje organów administracyjnych. To jedynie konkretne czynności procesowe, podjęte w indywidualnych sprawach. Samo postępowanie o ułaskawienie z kolei jest postępowaniem o ograniczonej jawności, w tym dla samego podsądnego.

NSA w piątek podzielił stanowisko WSA.

– Akta postępowania karnego są zbiorem różnego rodzaju danych, które są informacją publiczną i które jej nie stanowią, nie są w całości informacją publiczną i nie powinny być co do zasady w całości udostępniane – uzasadniał

– Treść wniosków jest na tyle szeroka, że ich udostępnienie mogłoby doprowadzić do ujawnienia danych wrażliwych – argumentował sędzia Rafał Wolnik, sprawozdawca.

Sygn. akt: I OSK 2588/15

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL