fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Dopalacze: nowe narkotyki zabijają skuteczniej

AdobeStock
162 osoby zmarły w 2018 r. po zażyciu dopalaczy, a ponad 4,2 tys miało w związku z tym kłopoty ze zdrowiem i wymagało pomocy lekarza – informuje Główny Inspektorat Sanitarny.

Najwięcej, bo aż 67 zgonów z powodu nowych narkotyków zanotowano w woj. śląskim. Drugie na liście jest województwo łódzkie z 16 zgonami. Po jednym zanotowano w Warmińsko-Mazurskim i Małopolskim, a cztery w Opolskiem. Tomasz Białas, dyrektor Departamentu Nadzoru nad Środkami Zastępczymi w GIS, mówi jednak, że może to wynikać z faktu, że na Śląsku i w Łódzkiem znajdują się największe ośrodki leczenia zatruć, do których trafiają ich ofiary.

W 2018 r. do rejestru interwencji medycznych, wprowadzonego nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zgłoszono 4260 przypadków związanych z zatruciem nowymi narkotykami lub jego podejrzeniem. Najwięcej w województw śląskim (1117), łódzkim (1094) i mazowieckim (304), a najmniej w opolskim (16), podkarpackim i podlaskim (po 52). Liczba zgonów z powodu dopalaczy w 2018 r. jest aż o 135 przypadków większa niż rok wcześniej. Jak jednak tłumaczy główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas, wynika to z nowych źródeł danych. Dzięki nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 20 lipca 2018 r. i porozumieniu GIS z Prokuraturą Krajową zmienił się system weryfikacji zgonów. Dotychczasowe dane pochodziły głównie z informacji od szpitali i Państwowej Inspekcji Sanitarnej. W 2018 r. do analiz włączono dane Prokuratury i zakładów medycyny sądowej.

– Dotychczas wiedzieliśmy tylko o zgonach osób, które z powodu zażycia nowych narkotyków wylądowały w szpitalu. Tymczasem do zgonów z powodu zażycia substancji odurzających dochodzi często poza szpitalem i jeśli nie ma podejrzenia udziału osób trzecich, nie zawsze zlecana jest sekcja zwłok i badanie toksykologiczne – tłumaczy dyrektor Białas. Dodaje, że zarówno nowe przepisy, jak i porozumienie z Prokuraturą Krajową sprawiły, że do GIS przekazywanych jest więcej informacji o przypadkach zatruć nowymi narkotykami i częściej zlecane są badania toksykologiczne przy ich podejrzeniu.

– Celowo używamy sformułowania „nowe narkotyki", a nie „dopalacze". To pierwsze zniechęca i stygmatyzuje. Dopalacz może się zaś kojarzyć z czymś pozytywnym. Przecież dopalaczem nazywa się też substancję dodawaną do paliwa lotniczego w celu jego wzmocnienia – tłumaczy dyrektor Białas.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA