Reklama
Rozwiń
Reklama

Nowy proces karny: jakie zmiany dla obywateli

Każdy oskarżony w procesie karnym może żądać darmowego adwokata i musi go dostać. Jeśli przegra, odda pieniądze za obronę.

Aktualizacja: 02.07.2015 14:16 Publikacja: 01.07.2015 18:55

Nowy proces karny: jakie zmiany dla obywateli

Od 1 lipca obowiązują przepisy dotyczące nowego, kontradyktoryjnego procesu karnego. Obok zmian dla sędziów, prokuratorów, adwokatów i radców prawnych przyniosły też zmiany dla zwykłych obywateli, którzy popadną w konflikt z prawem. Wcale nie trzeba być oskarżonym o ciężkie zbrodnie, by zmierzyć się z nowymi przepisami. Wystarczy np. spowodować (i to nieumyślnie) wypadek na drodze.

ZOBACZ Nowy proces karny ( e-book)

Zmiany dla obywateli są raczej korzystne. Tak oceniają je praktycy. Niektóre mogą jednak mocno uderzyć ich po kieszeni.

Towarzystwo na rozprawie

Oskarżony, którego sprawa trafi do sądu dostaje obrońcę na żądanie. Nikt nie będzie sprawdzał, czy stać go na mecenasa z wyboru.

– To prawda. W dodatku sąd musi mu go przyznać – przyznaje adwokat Janusz Wąsowicz. Dodaje jednak, że wielu entuzjastów tego przepisu zapomina, iż sąd wprawdzie musi zapewnić obrońcę, ale po skazaniu podsądny będzie musiał zwrócić pieniądze wyłożone przez Skarb Państwa na adwokata.

Reklama
Reklama

60 proc. orzekanych przez sądy kar mają stanowić grzywny

Inna korzystna zmiana zakłada większe możliwości „dogadywania się z prokuratorem i sądem" co do kary, czyli korzystania z tzw. trybów konsensualnych. Z takiego przywileju skorzysta podejrzany o każdy występek, a na dobrowolne poddanie się karze może się zdecydować przed sądem każdy oskarżony, nawet o zabójstwo. W takim przypadku wyrok zapada na pierwszej rozprawie bez procesu.

Tak ma się kończyć od 70 do 80 proc. wszystkich spraw wpływających do polskich sądów. Wielu prawników jest sceptycznych co do tych prognoz. Adwokat Łukasz Chojniak tłumaczy, że oskarżony może liczyć na zbyt mały bonus za to, że godzi się na szybki wyrok. A zyskuje na tym budżet państwa (bo proces, świadkowie i biegli sporo kosztują).

450 tys. aktów oskarżenia wysłały prokuratury do sądów w 2014 r.

Dzięki nowym przepisom prawomocny wyrok w sprawie ma zapadać dużo wcześniej, niż to było do 1 lipca (czekało się na niego miesiącami czy latami). Sąd odwoławczy, badając zaskarżony wyrok sądu pierwszej instancji, dostanie szansę na poprawienie go (np. przeprowadzenie dodatkowego dowodu), zamiast go uchylać i odsyłać do ponownego rozpoznania. Do tej pory zdarzały się procesy powtarzane kilka czy nawet kilkanaście razy.

Za sprawą nowych przepisów ma być mniej kar bezwzględnego więzienia i mniej wyroków w zawieszeniu.

Reklama
Reklama

Wpiszą do rejestru

W zamian za to skazani będą częściej płacić grzywny i pracować społecznie. Warto jednak wiedzieć, że nie chodzi tylko o to, by sąd orzekł wysoką grzywnę, ale też o to, by udało się ją ściągnąć. Na wezwaniach do zapłaty grzywny wysyłanych przez sądy pojawi się dodatkowa klauzula ostrzegająca, że brak wpłaty w terminie przewidzianym w kodeksie karnym wykonawczym, czyli w ciągu 30 dni, będzie skutkował wysłaniem informacji do rejestru dłużników. Osoby wpisane do takiego rejestru nie dostaną np. kredytu w banku i spotkają się z odmową, gdy zechcą podpisać umowę o korzystanie z telefonu komórkowego.

Nowe przepisy w sądach będą stosowane w sprawach, w których akty oskarżenia trafią do nich po 1 lipca.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Zawody prawnicze
Komornik przemówi ludzkim głosem. „Trzeciodłużnik” przestanie straszyć
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
Emerytury i renty w górę. Podwyżka będzie wyższa niż zakładał rząd
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama