Reklama
Rozwiń
Reklama

Sąd: Kierowca musi być odporny na stres

Nerwowa atmosfera i uwagi egzaminatora nie upoważniały do unieważnienia egzaminu na prawo jazdy.

Aktualizacja: 22.05.2016 18:22 Publikacja: 22.05.2016 17:35

Sąd: Kierowca musi być odporny na stres

Foto: Fotorzepa/Sławomir Mielnik

Małgorzata B. (dane zmienione) nie zdała egzaminu na prawo jazdy kat. B w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Kielcach.

We wniosku do marszałka województwa świętokrzyskiego jej pełnomocnik zażądał unieważnienia części praktycznej egzaminu. Stwierdził, że nerwowa atmosfera i demonstrowana niechęć egzaminatora wywołały stres u zdającej i wpłynęły na negatywny wynik egzaminu.

Zgodnie z ustawą z 2011 r. o kierujących pojazdami decyzja o unieważnieniu egzaminu zależy od stwierdzenia, że został on przeprowadzony niezgodnie z przepisami, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik.

Marszałek województwa i Samorządowe Kolegium Odwoławcze orzekły, że nagranie przebiegu egzaminu, wyjaśnienia egzaminatora oraz egzaminatora nadzorującego uzasadniają unieważnienie części praktycznej. Wprawdzie Małgorzata B. popełniła dwukrotnie błąd, jadąc nieprawidłowo drogami dwukierunkowymi jednojezdniowymi, ale z nagrań wynika, że egzaminator komentował i wdawał się w dyskusje z kandydatką na kierowcę jeszcze w trakcie jazdy, przed zakończeniem egzaminu. Komentarze dotyczące jej umiejętności mogły wywołać u niej „zrozumiały stres" i wywrzeć wpływ na negatywny wynik egzaminu.

Decyzję o unieważnieniu egzaminator zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach. Powołał się na rozporządzenie z 2012 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami. Nie precyzuje ono, w jakiej formie egzaminator ma informować o popełnionym błędzie. Nie można takim wypowiedziom bezpodstawnie zarzucać, że są to komentarze wykraczające poza ramy rozporządzenia. Nie było w nich niechęci do kandydatki, lecz informacja o popełnionych błędach.

Reklama
Reklama

WSA uwzględnił skargę i uchylił decyzje o unieważnieniu egzaminu. Nie podzielił poglądu, że komentarze i oceny zachowania kandydatki na kierowcę wykraczały poza uprawnienia egzaminatora. Żaden przepis ustawy z 2011 r. o kierujących pojazdami ani też rozporządzenie nie określają formy, w jakiej egzaminator powinien informować o popełnionym błędzie. Bez wątpienia wypowiedź: „jak pani będzie tak dalej robić, to pożegnamy się bardzo szybko", podobnie jak polecenie: „niech pani jedzie, zobaczymy, co tam dalej jeszcze pani wymyśli", nie powinny się zdarzyć – zauważył sąd. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że zdająca dwukrotnie wykonała nieprawidłowo zadanie egzaminacyjne. A sytuacja, w której doszło do użycia hamulca, wystąpiła na skrzyżowaniu ulic, gdy nadjeżdżał pojazd z przeciwka mający pierwszeństwo i groziło zderzenie.

W opinii WSA nie sposób także podzielić twierdzenia, że spowodowanie przez egzaminatora zamieszania, które wywołało „zrozumiały stres", miało wpływ na wynik egzaminu. Od przyszłego kierowcy należy wymagać umiejętności radzenia sobie ze stresem, w celu zapewnienia bezpieczeństwa na drodze wszystkim użytkownikom – stwierdził sąd. Przypuszczenia SKO, że „uwagi i komentarze dotyczące umiejętności kandydatki na kierowcę wygłaszane przed zakończeniem egzaminu", wywołały „zrozumiały stres", nie oznaczają, że tak było naprawdę, i że wykazano ich wpływ na wynik egzaminu. A taki wymóg zawiera ustawa o kierujących pojazdami.

Sygnatura akt: II SA/Ke 37/16

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Zawody prawnicze
Komornik przemówi ludzkim głosem. „Trzeciodłużnik” przestanie straszyć
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
Emerytury i renty w górę. Podwyżka będzie wyższa niż zakładał rząd
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama