fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo dla Ciebie

To Sejm trzyma teraz w rękach kompromis aborcyjny - analiza prawna

spór o aborcję
Adobe Stock
Szybkie uchwalenie możliwości aborcji eugenicznej mogłoby uśmierzyć społeczne spory.

Do czasu publikacji wyroku TK wykreślającego z przepisów możliwość aborcji eugenicznej w Dzienniku Ustaw obowiązuje dotychczasowy kompromis aborcyjny. Ta przejściowa sytuacja może zostać przedłużona, gdyż pojawiają się już głosy, że może lepiej nie publikować tego wyroku do czasu rozstrzygnięcia sporu co do treści tych przepisów. A decyzja o publikacji należy do uprawnień prezes Trybunału Julii Przyłębskiej.

Już zaczęła się dyskusja nad nowym kompromisem, który ograniczyłby przypadki aborcji eugenicznych, nie ustanawiając ich całkowitego zakazu. Sejm ma tu spore możliwości.

Czytaj też:

Blokady w całym kraju. Masowe protesty po decyzji TK ws. aborcji

O godność kobiet

RPO: kobiety wciąż mają prawo do przerwania ciąży

W uzasadnieniu do wyroku, sędzia Justyn Piskorski podkreślił, że uchylony przepis nie wymaga stwierdzenia pewności ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Wystarczy duże jej prawdopodobieństwo, by dokonać zabiegu. Nadal obowiązuje inna przesłanka legalnej aborcji: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia matki. I tu jest pole do działania dla posłów.

Prof. Andrzej Zoll, były prezes TK, za którego rządów znacznie ograniczono dopuszczalność usuwania ciąży, widzi możliwość błyskawicznej zmiany uchylonego przepisu poprzez wyłączenie z eugenicznej przesłanki sytuacji, gdy dziecko ma szansę na w miarę normalną egzystencję, tj. dotknięte jest zespołem Downa lub Turnera.

– W tych wypadkach dokonywanie aborcji jest zabójstwem człowieka zdolnego do życia w społeczeństwie – mówi „Rz" prof. Zoll. Dodaje, że w wypadkach graniczących z pewnością, że dziecko umrze bezpośrednio po porodzie, większą wartością jest ochrona kobiety przed cierpieniem niż wątpliwego życia dziecka.

Zdaniem prof. Genowefy Grabowskiej, specjalistki od prawa unijnego, ustawodawca powinien doprecyzować przesłanki ciężkiego uszkodzenia płodu, które uniemożliwiają dziecku życie.

– Nie można bowiem zmuszać kobiety do noszenia dziecka, jeśli to zagraża jej życiu. Przy tej okazji należałoby przejrzeć procedury kontroli zdrowia matki i dziecka i wyrażania zgody na aborcję, które powinny być czytelne – mówi.

Zdaniem prof. Aleksandra Stępkowskiego, sędziego SN, w świetle wyroku TK dopuszczenie aborcji dzieci z letalnymi wadami rozwoju oznaczałoby dopuszczenie odbierania życia osobom śmiertelnie chorym.

– Jedyna różnica, jaka może tu się pojawić, to sytuacja, gdy wada dziecka mogłaby zagrażać życiu matki. Jednak inna kwalifikacja prawna tej sytuacji wynikałaby tutaj nie z letalnego charakteru wady rozwojowej dziecka, ale z zagrożenia życia matki – stwierdza.

Krytycznie o wyroku TK mówi Naczelna Rada Adwokacka, wskazując, że został wydany z udziałem trzech „osób" nieuprawnionych do orzekania z uwagi na wadliwość ich wyboru. A w Sejmie czeka na rozpatrzenie projekt zaostrzający prawo aborcyjne w takim samym zakresie jak wniosek rozpoznawany przez Trybunał. Wniosek do TK należy więc ocenić jako nadużycie prawa poprzez ominięcie procesu ustawodawczego w sprawie, która należy do kompetencji ustawodawcy.

„Tak ważne sprawy, budzące wielkie emocje i spory światopoglądowe, nie mogą być rozstrzygane wyłącznie w kategoriach prawnych poprzez próbę wykładni zapisów konstytucji" – napisał Jacek Trela, prezes NRA.

Według danych MZ w 2019 r. przeprowadzono w Polsce 1110 legalnych zabiegów przerwania ciąży, w tym 1074 ze względów eugenicznych. Nieznana jest liczba zabiegów nielegalnych lub wykonanych przez Polki za granicą.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA