fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo dla Ciebie

Przyszłość Senatu rozstrzygnie się w Sądzie Najwyższym

Wikimedia Commons, Creative Commons Katarzyna Czerwińska
Opozycja oskarża PiS o nierespektowanie zasad demokracji, partia rządząca zaprzecza.

Protesty wyborcze PiS w sześciu senackich okręgach i Koalicji Obywatelskiej w trzech innych podgrzały polityczne nastroje po wyborach. Składano je w poniedziałek i wtorek. We wtorek o północy minął termin na złożenie kolejnych.

PiS deklaruje oficjalnie, że chce tylko sprawdzić i powtórnie przeliczyć głosy. Nawet nieoficjalnie politycy partii rządzącej zaprzeczają, by mieli na celu wywołanie zamieszania wokół wyniku wyborów, który dał opozycji 48 senatorów plus 4 niezależnych. O nieuczciwych planach rządzących przekonani są politycy opozycji. Padają oskarżenia, że PiS nie respektuje zasad demokracji.

– To skandal. Nie zostawimy tego – mówił we wtorek szef PO Grzegorz Schetyna. KO jest gotowa na długą polityczną i prawną walkę.

PiS złożył protesty w sześciu okręgach, także w tym, który wybrał na senatora byłego sekretarza generalnego PO Stanisława Gawłowskiego (koszalińsko-szczeciński). KO złożyła protesty w trzech, w tym w okręgu, w którym PiS wskazało kandydata po śmierci śp. Kornela Morawieckiego. Zdaniem KO – po terminie.

Od protestu do unieważnienia wyboru parlamentarzysty droga jednak daleka. Gdy na karcie wyborczej stwierdzi się dwa krzyżyki, nie wystarczy sądowe uznanie bezprawnego dopisania drugiego krzyżyka. Trzeba dowieść, że fałszywe głosy zadecydowały o wyniku. To zadanie dla sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN. W okręgu senackim nr 100 (Koszalin) np. zwycięzca (Gawłowski) uzyskał o 320 więcej głosów niż jego konkurent z PiS przy ponad 136 tys. wszystkich oddanych głosów i 3344 nieważnych.

Czytaj także:

Jeśli protesty złożono prawidłowo, to trzyosobowy skład SN lub – jeśli tak zadecyduje SN – sąd w Koszalinie sprawdzi i przeliczy ponownie głosy.

Gdyby się okazało, że są sfałszowane i że mogły wpłynąć na wynik w okręgu, rekomenduje całej liczącej 20 sędziów Izbie Kontroli Nadzwyczajnej SN unieważnienie wyboru senatora, powtórzenie niektórych czynności lub nawet wyborów w okręgu. Uczestnikami postępowania są wnoszący protest, przewodniczący PKW i prokurator generalny. Może być także publiczność. SN ma na decyzję 90 dni, ale to termin ostateczny.

Powtórka wyborów w okręgu senackim wskutek protestu zdarzyła się już w 2005 r. w okręgu w Częstochowie.

Czy wyborami w Polsce może się zainteresować Unia Europejska?

– Nie ma do tego podstaw – ucina prof. Robert Grzeszczak, specjalista prawa europejskiego z UW. – UE czy agendy OBWE mogą tylko wydawać zalecenia, opinie, bez mocy wiążącej. – Unia zajmuje się tylko wąskimi kwestiami dotyczącymi wyborów europejskich i lokalnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA