fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca w samorządzie

Straż miejska będzie chronić prezydentów miast

Adobe Stock
Straż miejska powinna pilnować bezpieczeństwa samorządowców. Ma to robić i w mundurach, i po cywilnemu. Projekt będzie gotowy latem.

Po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wrócił temat bezpieczeństwa najważniejszych włodarzy polskich miast. Czy powinni mieć stałą ochronę, a jeśli nie, to czy ktoś powinien czuwać nad ich bezpieczeństwem podczas oficjalnych wystąpień?

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych uważa, że ochrona jest prezydentom miast potrzebna. Zleciło Narodowemu Instytutowi Samorządu Terytorialnego przygotowanie ekspertyzy, jak taka ochrona miałaby wyglądać. Na jej podstawie powstanie konkretny projekt ustawy. Jedno jest pewne: włodarzy miast miałaby chronić straż miejska.

Czytaj też:

Samorządowcy mają głos

Nie przesądzono jeszcze ostatecznie, jak konkretnie taka ochrona miałaby wyglądać i jakie posiadać uprawnienia. Propozycji jest kilka.

Podstawowa: straż ma się pojawiać przy okazji publicznych wystąpień prezydentów miast, ale nie tylko.

Zdaniem Marka Wójcika ze Związku Miast Polskich należy rozważyć wprowadzenie ograniczeń w dostępie do lokalnych urzędów.

– Na lotnisku przechodzimy drobiazgową kontrolę. W samorządach raczej tego nie stosujemy. Być może należy to zmienić, zarówno w zakresie możliwości samego wejścia do urzędu, jak i spotkania się z konkretnym urzędnikiem – mówi Wójcik.

Inny z samorządowców dodaje, że czasy są inne niż wiele lat temu. Przemieszczanie się po Polsce nie zajmuje już wielu godzin. Jeśli ktoś zechce być zagrożeniem, to nim będzie.

MSWiA od lat mówi o problemie kompetencji straży miejskich.

– Być może należy je doprecyzować, przy okazji tego rodzaju wydarzeń, w których udział biorą ważne osoby w państwie – uważa wiceminister spraw wewnętrznych Paweł Szefernaker.

Niektóre samorządy już zaangażowały straż miejską. W Gdańsku np. straż pojawiła się w urzędzie miasta – przygląda się tym, którzy wchodzą do urzędu i chcą się dostać do prezydenta czy jego zastępców.

Czy tylko w stroju służbowym?

Do uzgodnienia pozostają jednak kwestie związane z umundurowaniem. Dobrze by było, gdyby strażnik mógł działać także w ubraniu cywilnym, właśnie podczas ochrony takich osób jak prezydenci czy w trakcie zabezpieczenia imprez masowych.

– To bardzo ważne – mówi Marian Dłużyński, szef firmy ochraniającej największe koncerty w Małopolsce. I dodaje, że nie ma się co przed tym bronić.

– Poczucie bezpieczeństwa jest nie do przecenienia – uważa. – Widać to gołym okiem. Ktoś ma pretensję do kogoś, ale jego reakcja dotyka niewinnego człowieka. Ten nie może być bezbronny tylko dlatego, że chce być blisko ludzi, którzy na niego głosowali. Ochroniarze, nawet najlepsi, nie są w stanie być wszędzie. Gdzieś ich zabraknie – podkreśla.

– Nie wszystkie samorządy mają straże miejskie czy gminne, a nie jest powiedziane, że wójt małej gminy jest potencjalnie mniej narażony niż włodarz dużego miasta. Dlatego trzeba myśleć o uniwersalnych rozwiązaniach, być może to dany włodarz powinien móc decydować o skali i rodzaju zagrożenia i samodzielnie podejmować decyzję o środkach zabezpieczających – sugeruje Dłużyński.

Zdaniem władz wielu miast warto pochylić się nad zapisami ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.

627 tys.  zgłoszeń dotyczących naruszenia bezpieczeństwa odebrała straż miejska w stolicy w 2018 r.

107  prezydentów miast urzęduje dziś w Polsce

– Ustawowe rozwiązanie dotyczące odpowiedzialności za bezpieczeństwo imprezy, która przenoszona jest w znacznej części na organizatora, należy ocenić jako optymalne – twierdzą samorządy.

– W Polsce można wnioskować o ochronę w wyjątkowych sytuacjach do policjantów – twierdzą z kolei policjanci.

I dodają, że ochrona jest przydzielana wyłącznie osobom, wobec których kierowano realne groźby do spełnienia.

Ostateczne rozwiązania dotyczące ochrony samorządowych włodarzy mają być gotowe latem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA