Reklama

Politycy wciąż dostają listy z groźbami śmierci

Mimo zatrzymania w Warszawie mężczyzny, który przyznał się do wysyłania politykom listów z groźbami śmierci, wciąż docierają one do kolejnych osób. Dziś taki list otrzymał Robert Biedroń.
Politycy wciąż dostają listy z groźbami śmierci

Foto: Twitter/Robert Biedroń

amk

Zatrzymany dwa dni temu w Warszawie mieszkaniec Krakowa przyznał się do wysłania 10 listów do prezydentów miast - otrzymali je m.in. Jacek Majchrowski w Krakowie, czy Tadeusz Ferenc w Rzeszowie - oraz do Lecha Wałęsy.

Każdy list zawierał tę samą treść - żądanie odejścia ze stanowiska lub wycofania się z polityki, nabój broni ostrej i zdjęcia kilkunastu prezydentów miast, w tym zamordowanego Pawła Adamowicza.

Przemysław M., bezrobotny krakowianian, przyznał się do wysłania 10 takich listów. Wszystkie nadał w jednym urzędzie pocztowym w Nowej Hucie.

Dziś taki list otrzymał również Robert Biedroń. Jest w nim nabój i list o treści: "Masz 7 dni na ogłoszenie zakończenia działalności politycznej. W przeciwnym razie ostatni raz widzisz swoją rodzinę. Co wybierasz? Życie czy śmierć?".

"Dzisiaj otrzymałem taką przesyłkę. Tak dalej być nie może. Spirala nienawiści za bardzo się nakręca" - napisał Robert Biedroń.

Reklama
Reklama

Nie wiadomo jeszcze, czy przesyłkę do Roberta Biedronia nadał Przemysław M. Motywy mężczyzny bada policja.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Maciej Konieczny o wystąpieniu Sikorskiego. „Jedno się nie zmienia, silna Europa jest w naszym interesie”
Polityka
Krzysztof Bosak do Radosława Sikorskiego: Wprowadził pan Sejm w błąd
Polityka
Nowy sondaż zaufania: Wicepremier dogania Karola Nawrockiego
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama