fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Choć dzieci uciekły do ojca, 500+ dostaje matka - wyrok WSA

AdobeStock
Z powodu zamieszania z postanowieniami sądu rodzinnego rodzic stracił świadczenie wychowawcze.

Gdy miejsce zamieszkania dziecka zostało uregulowane na mocy orzeczenia sądu, jego treść ma znaczenie dla prawa do 500+. Rozstrzygnięcie to powinno być jednak prawomocne i może być kwestionowane wyłącznie poprzez działania zgodne z prawem. Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku.

Sprawa dotyczyła rozwodzących się rodziców. Ojcu przyznano 500+ na dwoje z trojga dzieci. Podczas okresu zasiłkowego do centrum świadczeń wpłynęło jednak postanowienie sądu udzielające zabezpieczenia na czas postępowania w sprawie o rozwód. Zgodnie z nim dzieci miały mieszkać z matką. Ponadto postanowieniem zawieszono władzę rodzicielską ojca. Tego samego dnia wpłynęło inne postanowienie, które sąd wydał dwa tygodnie później. Uchylało ono zawieszenie władzy rodzicielskiej nad dziećmi, ale nie zmieniało ich miejsca zamieszkania. Ojciec przestał więc otrzymywać 500+.

Czytaj także: 500 plus: na co uważać

Odwołał się jednak od decyzji odbierającej mu świadczenie. Zarzucił, że gminne organy nie dołożyły należytej staranności, by zweryfikować stan faktyczny. Dwoje dzieci mieszka razem z nim i pozostaje pod jego opieką. Wyjaśnił, że dzieci najpierw zostały uprowadzone przez matkę, ale szybko od niej uciekły.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało jednak w mocy decyzję odbierającą świadczenia. Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci stanowi bowiem, że gdy opieka nad dzieckiem została uregulowana na mocy orzeczenia sądu, to jego treść rozstrzyga o prawie do świadczenia. Rozstrzygnięcie sądu może być kwestionowane, ale do czasu jego wzruszenia musi być realizowane, nie tylko przez strony, ale również inne organy i instytucje.

Mężczyzna zaskarżył decyzję do sądu. Podnosił, że uprawnienie do 500+ ustawodawca ściśle związał z faktem sprawowania opieki nad dzieckiem. Świadczenie należy się więc jemu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił decyzję, ale z innych powodów. Podkreślił, że nieprawomocne postanowienie sądu o zmianie miejsca zamieszkania dziecka, podjęte w trybie zabezpieczenia, nie może być podstawą przyjęcia, że rzeczywiście dzieci się przeprowadziły. Zgodził się co prawda z SKO, że gdy miejsce pobytu uregulowano orzeczeniem sądu, to jego treść ma znaczenie dla prawa do 500+. By jednak orzeczenie mogło być realizowane przez gminne organy, musi być prawomocne. A w aktach sprawy znajdowało się aż pięć postanowień sądu rodzinnego dotyczących miejsca zamieszkania dzieci, wydanych w krótkich odstępach czasu.

Sygn. akt: III SA/Gd 602/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA