Jak poinformował w piątek wicerzecznik Porozumienia, zdaniem sądu pod wnioskiem Adama Bielana powinien znaleźć się podpis złożony przez Jarosława Gowina.

"Uwzględniając jednak oczywisty fakt, że Jarosław Gowin nie złożył podpisu pod wnioskiem skierowanym do sądu przez Adama Bielana, sąd uznał wzywanie do uzupełnienia braków formalnych wniosku (...) za zbędne i zwrócił wniosek jako złożony przez osobę nieumocowaną do reprezentowania w partii" - przekazano w uzasadnieniu sądu.

Był to drugi wniosek złożony przez Adama Bielana. Pierwszy został również zwrócony z przyczyn formalnych.

- 2 kwietnia 2021 roku absolutnie już możemy uznać cyrk Adama Bielana za zakończony - skomentował Jan Strzeżek.

Zapytany o przedstawicieli Porozumienia w rządzie, wicerzecznik partii odpowiedział, że po konwencji krajowej mogą zostać przedstawieni nowi kandydaci. 

- Cyrk Adama Bielana kończy działalność, a ci ministrowie albo zostaną zdymisjonowani, albo PiS przyzna, że to ich ministrowie - mówił o Jacku Żalku, Zbigniewie Gryglasie i Michale Cieślaku.

Strzeżak wątpi, by Adam Bielan próbował założyć własną partię, ponieważ problem mogą stanowić podpisy. - Podejrzewam, że zebranie tylu podpisów przerośnie możliwości organizacyjne Adama Bielana, bo w tej chwili pełna liczebność cyrku Adama Bielana to jest sam Bielan, Kamil Bortniczuk i Zbigniew Gryglas - skomentował.

Adam Bielan został zawieszony w prawach członka Porozumienia - decyzję kwestionowała część polityków partii. Później sąd koleżeński zdecydował o usunięciu Bielana i posła Kamila Bortniczuka z partii.

Obaj usunięci z Porozumienia politycy uważają tę decyzję za nieważną ponieważ - w ich ocenie - zarząd partii został jesienią 2020 roku poszerzony niezgodnie ze statutem.

W połowie lutego na wniosek Jarosława Gowina sąd koleżeński Porozumienia zdecydował o wydaleniu z partii ośmiorga członków, w tym wiceszefa resortu do spraw funduszy i polityki regionalnej Jacka Żalka, ministra w KPRM ds. samorządu terytorialnego Michała Cieślaka i wiceszefa MAP Zbigniewa Gryglasa. Porozumienie wycofało rekomendację do zasiadania w rządzie tych polityków i oczekuje ich odwołania. Według nieoficjalnych doniesień, zgody na dymisje nie wyraził prezes PiS Jarosław Kaczyński.