Reklama

Polityczna gra wokół dyrektywy UE o prawie autorskim

Nowa dyrektywa UE została narzędziem PiS w samorządowej kampanii wyborczej w Polsce.

Aktualizacja: 17.09.2018 10:28 Publikacja: 16.09.2018 18:39

Polityczna gra wokół dyrektywy UE o prawie autorskim

Foto: AFP

Dane geograficzne pokazane przez portal Polityka w Sieci jednoznacznie wskazują, że porównanie nowej dyrektywy UE, chroniącej twórców i dziennikarzy, do kontrowersyjnej umowy handlowej ACTA z 2012 r. było używane przede wszystkim w Polsce. Dlaczego? To efekt politycznej kampanii, dzięki której zarzuty o rzekome cenzurowanie internetu PiS wykorzystał przeciwko Platformie Obywatelskiej.

Kampania polityczna wokół dyrektywy ws. praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym w Polsce stała pod znakiem hasła i hashtagu #ACTA2. Ale jak pokazują analizy mediów społecznościowych, działo się tak tylko w naszym kraju – a nie, jak mogłoby się wydawać, w całej Europie.

„#ACTA2 hasło używane w #PL zasięg w sieci 9MLN/323 tweety na godzinę" – podał branżowy portal Polityka w Sieci. Dla porównania – hasła i hashtagi dotyczące nowego prawa były używane poza granicami kraju w znacznie mniejszym stopniu. „#Article13 używany w #UE zasięg w sieci 4,5MLN. 192 tweety na godzinę. Kolejny – #SaveYourInternet (ratuj swój internet) zasięg w sieci w UE – 3,3MLN/12 tweetów na godzinę". To oznacza, że żadne internetowe hasło związane z nową dyrektywą nie miało w UE takiego zasięgu jak w Polsce ACTA 2.

W 2012 r. protesty – nie tylko internetowe, ale i uliczne – dotyczące ACTA odbywały się na skalę globalną. Teraz jedynym widocznym protestem w Polsce było pojawienie się grupki osób przed biurem krajowym PO na Wiejskiej. Bo politycy Platformy w głosowaniu w PE dyrektywę poparli. Europosłowie PiS byli przeciw.

Zmiana tematu z dyskusji o prawach autorskich na rzekomy powrót cenzury – co z tzw. ACTA 2 ma symbolizować – to efekt starcia PiS i PO w kampanii. Jej elementem stał się nawet pojedynek w wyborach na prezydenta Warszawy. – Rafał Trzaskowski buduje swój wizerunek jako osoby wpływowej w Europie, a w tej sprawie milczy – oskarżał w środę na konferencji prasowej Patryk Jaki, kandydat PiS. Jego sztab domagał się od Trzaskowskiego zajęcia stanowiska w sprawie, podkreślając, że (rzekomo) nowa dyrektywa doprowadzi do ograniczenia wolności słowa.

Reklama
Reklama

– Ta strategia PiS może być skuteczna – uważa dr Marek Migalski, politolog. – To jest obliczone na młody elektorat, dla którego kwestia potencjalnej cenzury jest istotna. Tak zdobywa się tylko ułamki procentów głosów, ale w niektórych okręgach to one okażą się decydujące – mówi politolog.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Spóźniony wpis marszałka do rejestru korzyści. Co grozi Włodzimierzowi Czarzastemu?
Polityka
Pełczyńska-Nałęcz nie zostanie wicepremierką, renegocjacji umowy koalicyjnej nie będzie - ustaliła „Rzeczpospolita”
Polityka
Kaczyński chce zablokować sukces Tuska. Ruch należy do Nawrockiego
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama