Reklama

Stanisław Tyszka: Dla Kaczyńskiego demokracja to partiokracja

- Likwidacja JOW w gminach to jest jeden ze sposobów, aby zapewnić oligarchii partyjnej możliwość wskazywania kandydatów, pozbawienia obywateli wpływu na samorządy - mówi Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z ruchu Kukiz'15.

Aktualizacja: 04.07.2017 18:26 Publikacja: 03.07.2017 19:11

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z Kukiz'15

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z Kukiz'15

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Rzeczpospolita: Jak pan odebrał propozycję lidera PiS dotyczącą likwidacji JOW w gminach, ze względu na zagrożenie dla demokracji?

Stanisław Tyszka: Dla prezesa Kaczyńskiego demokracja to jest partiokracja. PiS jako partia wodzowska nie ma lokalnych liderów i dlatego prezes Kaczyński boi się JOW w mniejszych gminach, tam, gdzie liczy się aktywność i rozpoznawalność kandydatów, a nie szyld partyjny.

Zaskoczył pana powrót tego tematu, tzn. zmian w ordynacji?

PiS ma taki sposób funkcjonowania, że często wrzuca do debaty publicznej tylnymi drzwiami, np. w postaci przecieków, różne tematy, zamiast zaprezentować przemyślane projekty, które można konsultować i o których można konkretnie rozmawiać. Trudno mi spekulować, czy tym razem będzie inaczej. Wiele z tego, co robią partie polityczne, to medialna gra pozorów. Ja się opieram na faktach, a fakty są takie, że wprowadzenie JOW w mniejszych gminach przełożyło się na mniej nieprawidłowości w 2014 roku niż wyborach sejmikowych oraz na odpartyjnienie tych samorządów i na zahamowanie spadku frekwencji. Był też skok liczby bezpartyjnych radnych o kilkanaście procent. My jesteśmy zwolennikami wprowadzenia JOW na wszystkich szczeblach samorządów. Do miast na prawach powiatu, do rad powiatów i do sejmików.

Czyli będzie propozycja Kukiz'15 dotycząca zmiany ordynacji?

Reklama
Reklama

My już mamy gotowy ten projekt. I go złożymy, gdy pojawi się dyskusja na temat ordynacji. Ale to jeszcze nie jest przesądzone.

A jak odnosi się pan do pomysłu zmian w sposobie przeprowadzania wyborów, które też padły w Przysusze?

Jesteśmy za tym, aby liczenie głosów było otwarte. Tak jak w Wielkiej Brytanii. Chcemy, aby obywatele mogli przyjść i popatrzeć na to, jak się liczy głosy. Może PiS ma za dużo pieniędzy i chce powoływać dwie komisje. Moim zdaniem dużo bardziej zdroworozsądkowe jest to, by otworzyć proces liczenia tak, by ludzie mogli przyjść i patrzeć na ręce komisji

Odbiera pan te wszystkie pomysły jako otwarcie frontu przeciwko Kukiz'15?

Nam jest daleko do całej partiokracji, zarówno pod szyldem PiS, jak i Platformy. Natomiast partie mają to do siebie, że promują biernych, miernych, ale wiernych. Chcą to robić na wszelkie możliwe sposoby. Ewentualna likwidacja JOW w gminach to jest jeden ze sposobów, aby zapewnić oligarchii partyjnej możliwość wskazywania kandydatów, pozbawienia obywateli wpływu na samorządy. To wynika z partyjnej logiki, ja tu się nie doszukuję gry politycznej.

rozmawiał Michał Kolanko

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Czy Mateusz Morawiecki odejdzie z PiS? Poznaliśmy zdanie Polaków
Polityka
Czego się spodziewać po Radzie Przyszłości Donalda Tuska? „Rzeczpospolita” zapytała ekspertów
Polityka
W PiS jak w „Sukcesji”, Brzoska i jego plany rozgrzewają emocje, podział w Polsce 2050 a koalicja
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama