Polityka

Kobieta na czele partii Rozenka i Napieralskiego

Grzegorz Napieralski (z lewej), Aleksandra Popławska i Andrzej Rozenek ogłaszają powstanie nowej partii
Facebook
Aleksandra Popławska zostanie szefową nowej formacji politycznej Biało-Czerwoni - dowiedziała się "Rzeczpospolita"

Jak wynika z informacji "Rzeczpospolitej", wniosek o rejestrację nowej partii założonej przez Andrzeja Rozenka i Grzegorza Napieralskiego trafił już do sądu rejestrowego. Złożył go Sławomir Kopyciński, który zostanie skarbnikiem ugrupowania.

Pierwsze władze Biało-Czerwonych wybrano w niedzielę. Jak ustaliliśmy, przewodniczącą nowej partii  będzie Aleksandra Popławska, dotąd związana z Twoim Ruchem, w którym wchodziła w skład zarządu krajowego i przewodziła strukturze warszawskiej. Napieralski i Rozenek mają się zadowolić funkcjami wiceprzewodniczących. – Oni mają to firmować swoimi twarzami, ale ton mają nadawać młodsze i szerzej nieznane osoby, które pokażą, że polskiej polityce potrzebne i możliwe jest nowe otwarcie – wyjaśnia nam jeden z twórców Biało-Czerwonych Grzegorz Gruchalski.

W ścisłym kierownictwie partii znaleźć mają się także były działacz SLD i członek zarządu województwa śląskiego Kazimierz Karolczak oraz Gruchalski, były szef młodzieżówki SLD i były członek zarządu krajowego tej formacji. Ten ostatni ma też odpowiadać za sprawy młodych.

Rzecznikiem prasowym partii została Anna Uzdowska-Gacek, a finansami zajmie się Kopyciński, któremu powierzono funkcję skarbnika. Sekretarzem generalnym zostanie Tomasz Sybilski, długoletni szef SLD w Warszawie, który już pracuje nad budową struktur partii.

W kampanii Biało-Czerwoni chcą się skupić na rozmowach z Polakami, a główną osią ich programu mają być sprawy społeczno-gospodarcze. – W Polsce żyje się po prostu źle – twierdzi jeden z inicjatorów partii.

Napieralski i Rozenek pierwsze spotkania mają już za sobą. Zaraz po poniedziałkowej konferencji wsiedli w pociągi do Krakowa i Szczecina. Podobnie jak Ewa Kopacz po kraju mają się poruszać koleją, ale nie nowoczesnym Pendolino, a starszymi składami, drugą klasą. Tam, gdzie pociągiem dojechać się nie da, chcę się przemieszczać za pomocą „Blablacar", czyli z prywatnymi kierowcami, zabierającymi podróżnych do swoich aut. Wszystkie opłaty mają uiszczać z własnej kieszeni.

Więcej o nowej formacji Grzegorza Napieralskiego i Andrzeja Rozenka czytaj w najnowszym e-wydaniu "Rzeczpospolitej" o 21 i jutrzejszej gazecie.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL