fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Radosław Fogiel: Wybory w Rzeszowie? Nie ten moment

Kancelaria Sejmu, Rafał Zambrzycki
Spotkanie liderów Zjednoczonej Prawicy było oczyszczające – zapewnia Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS.

Co udało się ustalić na niedawnym spotkaniu Zjednoczonej Prawicy?

Wszyscy jesteśmy optymistami co do tego, że Zjednoczona Prawica będzie funkcjonować. Zdajemy sobie sprawę, że to właśnie w takiej formule wygrywaliśmy wszystkie kolejne wybory od 2015 roku. To jest formuła, która nie tylko sprawdza się w wyborach, ale również jest skuteczna w realizowaniu planu dla Polski. Wszyscy chcemy przejść ten cykl polityczny do 2023 roku wspólnie.

Jaka była atmosfera tego spotkania?

Konstruktywna. Nie jest tajemnicą, że na przestrzeni kilkunastu tygodni pewne różnice zdań w łonie Zjednoczonej Prawicy się pojawiały. Tego typu spotkania są na pewno oczyszczające i pozwalają skupić się na przyszłych ważnych sprawach – a przed nami jest ich wiele.

Ministerstwo Zdrowia dokonało kontroli badań prowadzanych przez prof. Maksymowicza. Jednym z impulsów była informacja z otoczenia politycznego ministra Czarnka.

Całą tę sprawę trzeba rozpatrywać w oderwaniu od funkcji parlamentarnych, które pełni pan prof. Maksymowicz. Z tego co rozumiem, to jakieś informacje na temat działalności kliniki uniwersyteckiej – której szefem jest prof. Maksymowicz – dotarły do Ministerstwa Edukacji i Szkolnictwa Wyższego i zostały przekazane do Ministerstwa Zdrowia. Takie są kompetencje tego resortu i kompletnie mnie to nie dziwi – nie doszukiwałbym się tu drugiego dna. To standardowa procedura administracji publicznej.

Prof. Maksymowicz chyba nie spodziewał się takiej procedury.

To już są odczucia, o których trudno mi mówić. Każdy z nas, pełniący rozmaite funkcje, podlega ocenom i procedurom. Prof. Maksymowicz nie spodziewał się chyba, że jeżeli jakaś skarga trafi do instytucji publicznej – jaką jest ministerstwo – to zostanie zignorowana, bo dotyczy akurat polityka Porozumienia. Nie podejrzewam pana profesora o coś takiego. Klinika uniwersytecka podlega ministrowi zdrowia, a nie Ministerstwu Szkolnictwa Wyższego. Sprawa została więc przekazana tam, gdzie można o niej merytorycznie rozstrzygać.

Opozycja ironizuje, że wybory w Rzeszowie nie odbędą się w terminie, bo PiS-owi nie idzie najlepiej. To prawda?

Oczywiście, że nie. Wybory nie odbędą się w tym momencie, ponieważ nie ma rekomendacji inspekcji sanitarnej. Rok temu były wybory prezydenckie i narodowa dyskusja na temat ich terminu, a wtedy odsetek zachorowań był wyższy niż obecnie i rozważaliśmy wybory korespondencyjne. Wtedy od polityków opozycji usłyszeliśmy o „kopertach, które będą zabijać". Dzisiaj sytuacja na Podkarpaciu nie pozwala na przeprowadzenie wyborów, a opozycja nagle byłaby skłonna je przeprowadzić, niezależnie od sytuacji pandemicznej. To pokazuje brak konsekwencji.

—współpraca Karol Ikonowicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA