Reklama

Walka z wyrzucaniem jedzenia łączy polityków

Już w kwietniu ponad politycznymi podziałami Sejm prawdopodobnie przyjmie ustawę o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności.

Aktualizacja: 19.03.2019 16:12 Publikacja: 18.03.2019 19:05

Walka z wyrzucaniem jedzenia łączy polityków

Foto: shutterstock

Każdy sklep spożywczy o powierzchni powyżej 250 mkw. będzie musiał oddawać niesprzedaną żywność organizacjom pozarządowym. Ten, który tego nie zrobi, zapłaci 10 gr kary za każdy kilogram niesprzedanego jedzenia – to najważniejsze założenia ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności, którą w kwietniu ma przyjąć Sejm.

W ubiegłym tygodniu prace nad projektem zakończyła specjalna podkomisja.

– Przyjęliśmy poprawki i poselskie, i rządowe. Udało się uzyskać pełen konsensus, co jest rzadkie w tym Sejmie. W kwietniu mamy posiedzenie Komisji Gospodarki i Rozwoju, która przyjmie projekt. Na tym samym posiedzeniu Sejmu powinien być głosowany na sali plenarnej – mówi szef podkomisji Paweł Kobyliński z klubu Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska

Wiele wskazuje więc, że w obecnym wyjątkowo podzielonym Sejmie projekt walki z wyrzucaniem żywności zyska ponadpolityczne poparcie. Jeszcze kilka miesięcy temu trudno było się spodziewać tak szczęśliwego finału prac.

Autorem projektu jest senator PO Mieczysław Augustyn, a prace w Senacie trwały niemal dwa lata. W ich trakcie wątpliwości zgłaszał m.in. resort rolnictwa. Zastanawiał się, czy organizacje pozarządowe będą w stanie zagospodarować tak duże ilości jedzenia.

Reklama
Reklama

W 2018 r. projekt trafił do Sejmu i choć otrzymał pozytywną opinię rządu, prace nad nim ciągnęły się przez rok. Jak tłumaczyć tak wolne tempo? – Raczej nie było to związane z wahaniami rządu, lecz z różnymi poglądami na to, jak rozwiązać ten problem. W niewielu krajach europejskich istnieją regulacje w tej sprawie, więc musieliśmy się zmierzyć z pewnym novum – mówi Antoni Szymański, senator PiS, który był sprawozdawcą projektu w Sejmie.

Jego zdaniem spodziewane zakończenie prac to sukces, bo marnowanie żywności jest dużym problemem społecznym. Rocznie wyrzuca się w Polsce około 9 mln ton żywności, czyli ponad 200 kg na mieszkańca. W ubiegłym roku Federacja Polskich Banków Żywności opublikowała raport, z którego wynika, że do wyrzucania jedzenia przyznaje się 42 proc. ankietowanych.

Mimo braku ustawy rośnie świadomość sieci handlowych. W lutym Lidl uruchomił akcję, w ramach której w sklepach pojawiły się specjalne półki z przecenionymi produktami. Programy walki z marnotrawstwem wdrożyły też w ostatnich latach inne duże sieci spożywcze. Mimo to autorzy projektu przekonują, że ustawa jest wciąż potrzeba.

I na niej wcale nie muszą się zatrzymać zmiany w prawie. Według szacunków największym marnotrawcą żywności nie są wcale sieci handlowe, lecz konsumenci. Paweł Kobyliński informuje, że powstają już koncepcje, które mają ograniczyć marnowanie jedzenia w domach.

– Zaczęliśmy prace nad ustawą umożliwiającą odliczenie od podatku wartości żywności przekazywanej organizacjom pożytku publicznego – mówi.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama