Reklama

Walka o Porozumienie Jarosława Gowina

Spór w partii Jarosława Gowina komplikuje sytuację Zjednoczonej Prawicy.
Zarówno Jarosław Gowin, jak i Adam Bielan uważają się za prezesa Porozumienia

Zarówno Jarosław Gowin, jak i Adam Bielan uważają się za prezesa Porozumienia

Foto: EAST NEWS

Kłótnia w Porozumieniu trwa od jakiegoś czasu. Eskalacja nastąpiła pod koniec ub. tygodnia. Adam Bielan uznał się za szefa partii i ma za sobą kilku zwolenników. W piątek zostali wyrzuceni z ugrupowania, ale z decyzją się nie zgadzają.

Z kolei Jarosława Gowina popiera na pewno dwunastu posłów i dwóch senatorów, którzy wyrazili to w specjalnym liście. – To sygnał o wewnętrznej konsolidacji. Dla Jarosława Kaczyńskiego najważniejsza jest arytmetyka – mówi nam zwolennik Gowina.

Listu nie podpisali Kamil Bortniczuk, Michał Cieślak, Włodzimierz Tomaszewski i Jacek Żalek. Nieoficjalnie wiadomo, że Tomaszewski popiera jednak Gowina jako prezesa.

Tłem konfliktu są wydarzenia z ubiegłego roku i decyzja wicepremiera Jarosława Gowina o zablokowaniu tzw. wyborów kopertowych. Wtedy Bielan był rzecznikiem kampanii prezydenta Andrzeja Dudy i jednym z najważniejszych sztabowców. I wtedy też doszło do poważnego konfliktu z Gowinem. Również na tle rozmów z opozycją w tamtym czasie.

W ostatnich dniach przeciwnicy Jarosława Gowina rozprowadzali w PiS informacje o rzekomym niedawnym spotkaniu wicepremiera Jarosława Gowina z byłym premierem Donaldem Tuskiem.

Reklama
Reklama

– Ostatni raz Jarosław Gowin spotkał się z Donaldem Tuskiem w 2013 roku, gdy ten informował go o dymisji z funkcji ministra sprawiedliwości – mówi nam Jan Strzeżek, wicerzecznik Porozumienia.

Sytuację komentowali też koalicjanci z Solidarnej Polski. – Wiele wskazuje na to, że to jest Porozumienie Jarosława Gowina. Wiele wskazuje na to, że po oświadczeniu parlamentarzystów Porozumienia sprawa będzie wracała na tory takie, jak przez wiele lat i raczej się uspokoi – mówił w niedzielę w TVN24 Patryk Jaki.

Do eskalacji napięcia u jednego z koalicjantów PiS doszło w chwili, gdy Zjednoczona Prawica szykuje się do prezentacji tzw. Nowego Polskiego Ładu, czyli zestawu pomysłów społecznych i gospodarczych. Trwa też Narodowy Program Szczepień. Jednocześnie, jak pisała „Rzeczpospolita" w ubiegłym tygodniu, powiększa się pakiet rozbieżności między PiS a koalicjantami. Solidarna Polska kontestuje przyjętą przez rząd strategię energetyczną, forsowała też odrzucony przez Porozumienie pomysł na zmiany prawa dotyczące mandatów. Takich rozbieżności, zaskoczeń jest dużo więcej. Dlatego wiele osób w PiS nie jest zadowolonych z tego, że miała miejsce kolejna destabilizacja i tak skomplikowanej sytuacji.

Jednocześnie, jak wynika z naszych rozmów, w PiS jest dość powszechne przekonanie, że cała sprawa w Porozumieniu jest inspirowana przez Nowogrodzką, nawet jeśli medialnie i politycznie szkodzi rządowi. Dlatego nawet jeśli obecny kryzys zostanie w ten czy inny sposób wygaszony, to może mieć konsekwencje w przyszłości, z wyborami w 2023 r. włącznie. Już w ubiegłym roku w Zjednoczonej Prawicy można było usłyszeć, że mimo umowy koalicyjnej Kaczyński może przed wyborami zdecydować o samodzielnym starcie, już bez koalicjantów. Co więcej, ostatnie wydarzenia wzbudzają też u naszych rozmówców przekonanie, że wkrótce „testowaniu" może zostać poddany drugi koalicjant, czyli Solidarna Polska.

A co z partią Gowina? Wiosną ma odbyć się kongres Porozumienia. Jego zwołanie – podobnie jak wielu innych wydarzeń partyjnych – blokowane jest przez pandemię koronawirusa.

Sam Adam Bielan zapewnia, że jego celem jest tylko uporządkowanie sytuacji w partii, a on sam o funkcję prezesa nie będzie się ubiegał, gdy dojdzie do głosowania. Jak też zapewnił, najważniejsze jest to, by obecny spór formalnoprawny nie zdestabilizował obozu Zjednoczonej Prawicy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Polityka
Donald Tusk: Nie ma problemu jeśli chodzi o zapasy paliwa w Polsce
Polityka
Białoruscy informatycy na specjalnych zasadach w Polsce. Czy premier Mateusz Morawiecki złamał prawo?
Polityka
Kancelaria Prezydenta nie chciała poinformować o prezentach. Właśnie przegrała w sądzie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama