Polityka

Metropolita częstochowski nie pobłogosławił posłom

Abp Wacław Depo
Fotorzepa/ Marcin Jędryka
Na corocznej pielgrzymce parlamentarzystów zabrakło metropolity. Czy to reakcja na zmiany w rządzie?

– Macie jeszcze wiele do zrobienia w Polsce i Europie. Odwagi! – powiedział w piątek do posłów i senatorów podprzeor Jasnej Góry o. Jan Poteralski. Tego dnia kilkudziesięciu polityków z różnych klubów, głównie z PiS, wzięło udział w 29. pielgrzymce parlamentarzystów. Na Jasnej Górze wysłuchali wykładu ks. prof. Marka Tatara o wolności i wzięli udział we mszy św. w kaplicy cudownego obrazu, którą odprawił duszpasterz parlamentarzystów ks. Piotr Burgoński. Pielgrzymka czymś jednak różniła się od poprzednich. Eucharystii nie przewodniczył metropolita częstochowski abp Wacław Depo.

Hierarcha dotąd niemal zawsze uczestniczył w pielgrzymkach. – Co prawda zdarzało się, że nie przewodniczył mszy św., jednak wówczas w jego zastępstwie Eucharystię sprawował biskup senior Stanisław Nowak – mówi senator PO Jan Filip Libicki, który na Jasną Górę jeździ co roku. Zauważa, że tym razem nie było ani abp. Depo, ani żadnego z trzech pozostałych biskupów częstochowskich.

Powód? Nasze źródła w PiS mówią, że metropolita zapowiadał udział w pielgrzymce, ale zmienił zdanie po grudniowej rekonstrukcji rządu. – Interpretujemy to jako sprzeciw wobec odwołania szefa MON Antoniego Macierewicza – mówi anonimowo polityk PiS.

Zauważa, że metropolita od lat uchodził za osobę, która popiera ideę głębokich reform w wydaniu PiS. Przykładowo w 2014 r. wszedł w skład komitetu honorowego organizowanego przez tę partię marszu „w obronie demokracji i wolności mediów". Wycofał się dopiero po krytycznym stanowisku nuncjusza apostolskiego w Polsce. Abp Depo nie kryje też sympatii dla Radia Maryja. A toruńska rozgłośnia jawnie wspierała Antoniego Macierewicza.

– Wiązanie rzekomej odmowy uczestnictwa ze zmianami w składzie rządu jest absurdalne – odpowiada rzecznik archidiecezji częstochowskiej ks. Mariusz Bakalarz. – Pielgrzymka odbyła się po raz 29. W tym czasie u sterów Polski były różne układy polityczne i różne ugrupowania, a w pielgrzymce uczestniczą parlamentarzyści różnych partii i stronnictw. Ksiądz arcybiskup przyjmował zaproszenie do przewodniczenia mszy św. bez względu na aktualne konfiguracje polityczne i przynależność partyjną uczestników – dodaje.

Jaka była więc przyczyna odmowy? Rzecznik kurii wskazuje na zbyt późne zaproszenie od duszpasterza parlamentarzystów ks. Piotra Burgońskiego, który jest formalnie organizatorem pielgrzymki.

– 2 lutego jest dniem rocznicy ingresu księdza arcybiskupa oraz Dniem Życia Konsekrowanego, zatem metropolita uczestniczy w uroczystościach jubileuszowych oraz spotkaniach z osobami konsekrowanymi. Ponadto ma wcześniej umówione spotkania. Nie jest zatem prawdą, że deklarował swą obecność, a następnie miałby się wycofać – mówi ks. Bakalarz. Dodaje, że zaproszenia nie dostali inni biskupi częstochowscy.

Z duszpasterzem parlamentarzystów nie udało nam się skontaktować. Trudno jednak podejrzewać, że metropolita mógł być zaskoczony datą pielgrzymki, nawet jeśli późno go zaproszono. Co roku odbywa się ona tego samego dnia: w święto Ofiarowania Pańskiego.

Zaś uczestnicy pielgrzymki z PiS twierdzą, że brak obecności metropolity nie był problemem. – Ta sprawa nie była w jakikolwiek sposób komentowana przez uczestników pielgrzymki – przekonuje senator PiS Czesław Ryszka.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL