fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Prof. Dudek: Wszyscy przegrali spór w Zjednoczonej Prawicy

tv.rp.pl
Sporu w Zjednoczonej Prawicy na razie nikt nie wygrał, a raczej wszyscy przegrali, ponieważ stracili wizerunkowo, przez to, że okazali się nie dość zjednoczeni – mówił w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem Anotni Dudek, politolog, historyk z UKSW.

Prof. Dudek zapytany o to, jaki cel miały zmiany w Zjednoczonej Prawicy, odpowiedział, że działania nie były celowe, ale były konsekwencją konfliktu pomiędzy Zbigniewem Ziobro, a Jarosławem Kaczyńskim.

- Na pierwszym planie jest oczywiście konflikt pomiędzy Zbigniewem Ziobro z premierem (Mateuszem) Morawieckim. Natomiast wydaje się, że wydarzeniem, które uruchomiło ten proces – którego finał może obejrzymy w tym tygodniu – była sytuacja kiedy minister sprawiedliwości zaproponował – po wyborach prezydenckich -  włączenie Solidarnej Polski w struktury PiS-u. Odmowa, z jaką się spotkał, spotęgowała działania z jego strony, których celem było zmuszenie PiS-u do ustępstw wobec siebie i swojego środowiska politycznego – ocenił politolog.

Antoni Dudek ustosunkował się również do tezy, jakoby konflikt w Zjednoczonej Prawicy miał być tylko tematem zastępczym, który ma odwrócić uwagę od realnych problemów.

- To odwracanie uwagi jest bardzo krótkotrwałe i myślę, że już Zjednoczona Prawica straciła parę procent w sondażach, za sprawą tygodniowego festiwalu kolejnych spotkań kierownictw obu partii. W sytuacji gdy pandemia gwałtownie przyśpiesza, trwają strajki górnicze, niektórzy hodowcy są oburzeni, to byłyby raczej fatalny sposób na odwrócenie uwagi. Gdyby to była np. wiadomość, że prezes Kaczyński postanowił się jednak ożenić, to byłyby news, który odwróciłby uwagę opinii publicznej, to mogłaby być klasyczna ustawka, która odwraca uwagę – analizował profesor.

Zdaniem politologa sporu w Zjednoczonej Prawicy na razie nikt nie wygrał, a raczej wszyscy przegrali, ponieważ stracili wizerunkowo, przez to, że okazali się nie dość zjednoczeni.

- Długofalowo wygra Jarosław Kaczyński, ponieważ ma silniejsze karty. Zbigniew Ziobro uratował swoje stanowisko w rządzie, ale prawdopodobnie dostanie dwóch kuratorów: prezesa Kaczyńskiego w roli wicepremiera i jako szefa komitetu spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i obrony narodowej, a na dole prawdopodobnie zobaczymy podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, który będzie patrzył od środka na ręce Zbigniewowi Ziobrze – ocenił prof. Dudek. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA