fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kambodża: Dyplomatom USA się nie podoba? Niech wyjeżdżają

AFP
Dyplomaci ambasady USA w Kambodży mogą wyjechać, jeśli nie podoba im się w tym kraju - oświadczył rzecznik rządu Kambodży reagując na krytykę ze strony amerykańskich dyplomatów, którzy twierdzili, że wyborom z 2018 roku w Kambodży towarzyszyły liczne nieprawidłowości.

Partia premiera Hun Sena, Kambodżańska Partia Ludowa (CCP), zdobyła wszystkie 125 miejsc w parlamencie w ubiegłorocznych wyborach. Zdaniem obrońców praw człowieka wybory te nie były ani wolne, ani uczciwe - w związku m.in. z rozwiązaniem głównej partii opozycyjnej.

We wtorek we wpisie na Facebooku ambasada USA w Phnom Penh oceniła, że wybory "nie oddały woli narodu Kambodży".

Amerykańscy urzędnicy nie powinni wygłaszać takich "barbarzyńskich komentarzy" - odpowiedział rzecznik rządu, Phay Siphan.

- Chociaż jesteśmy przyjaciółmi, to jeśli ci urzędnicy nie lubią Kambodży, powinni spakować się i wyjechać. Postawmy sprawę jasno: nie jesteście mile widziani - dodał rzecznik.

Siphan nawiązał też do wpisu Donalda Trumpa na Twitterze, w którym Trump zwracając się do demokratycznych kongresmenek krytykujących jego administrację kazał im "wracać do swoich upadłych i przeżartych przestępczością krajów, z których przyjechały".

- Mamy takie samo prawo do mówienia jak prezydent Trump. To proste. Nie podoba ci się tu, wyjedź - stwierdził rzecznik rządu Kambodży.

Rzecznik ambasady USA odmówił komentarza w tej sprawie.

W wyborach z 2018 roku nie wzięła udziału główna partia opozycyjna, Kambodżańska Partia Ocalenia Narodowego (CNRP), która została rozwiązana przez Sąd Najwyższy w 2017 roku.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA