Polityka

Prezydent Filipin: Biskupi? Zabiję ich. Tylko krytykują

Ace Morandante [Public domain], via Wikimedia Commons
- Ci biskupi, zabiję ich, ci głupcy nie nadają się do niczego.Wszystko co robią, to krytykują - miał powiedzieć prezydent Filipin Rodrigo Duterte w czasie spotkania z urzędnikami. Teraz kancelaria Duterte zapewnia, że była to "hiperbola, a nie prawdziwa groźba".

Duterte od pewnego czasu znajduje się w sporze z wpływowym na Filipinach Kościołem katolickim, który krytykuje brutalną wojnę Duterte z narkobiznesem.

W środę prezydent w czasie spotkania z urzędnikami miał nazwać Kościół "instytucją hipokrytów" i stwierdził, że księżą są "bezużyteczni".

W czasie swojego przemówienia Duterte miał stwierdzić m.in. że "zabije biskupów".

Teraz rzecznik prezydenta, Salvador Panelo wyjaśnił, że słowa prezydenta były efektem frustracji z tego, że jego starania o naprawę państwa są niedoceniane.

- Sądzę, że to tylko hiperbola ze strony prezydenta. Powinniśmy przywyknąć do tego u prezydenta. Wygłasza różne stwierdzenia dla dramatycznego efektu - stwierdził.

- Prezydent, tak jak każdy zwykły człowiek jest przygnębiony, kiedy dobre rzeczy, które robi dla kraju są niewłaściwie doceniane przez tych, którzy powinni go wspierać, m.in. Kościół - dodał Panelo.

Tymczasem filipińska Komisja na Praw Człowieka potępiła słowa Duterte jako "bardzo alarmujące" ostrzegając, że mogą doprowadzić do aktów przemocy wobec krytyków prezydenta.

Ok. 90 proc. mieszkańców Filipin określa się jako katolicy.

Po objęciu władzy przez Duterte Kościół długo zachowywał powściągliwość wobec brutalnej walki Duterte z narkobiznesem, ale od 2017 roku zaczął ją krytykować w związku z rosnącą liczbą ofiar. Według oficjalnych danych od początku walki Duterte z dealerami narkotyków i narkomanami zginęło 4 tys. osób, ale obrońcy praw człowieka twierdzą, że prawdziwa liczba ofiar jest trzykrotnie wyższa.

Źródło: telegraph.com.uk

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL