fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Po USA także Europa ostrzega Islamabad

Adobe Stock
Negatywne konsekwencje Brexitu dotkną także kraje, których rzecznikiem w Brukseli był do tej pory Londyn. Jednym z nich jest Pakistan, który znajduje się już w ostrym konflikcie z USA.

Unia Europejska przymierza się do  sankcji przeciwko Pakistanowi. Chodzi o cofnięcie klauzuli preferencyjnego handlu. Począwszy od 2014 roku Pakistan korzysta więc z unijnego programu GSP+ umożliwiającego eksport  wielu towarów do UE na preferencyjnych warunkach, bez cła. Takich krajów jest sumie dziewięć.  Dzięki temu pakistański  eksport do UE wzrósł o ponad jedną trzecią do 6,2 mld dol w 2016 roku. To Londyn zadbał o preferencje dla swej byłej kolonii.  Otrzymując klauzulę GSP+ Islamabad zobowiązał się dbać o prawa człowieka,  polepszenia  warunków  pracy oraz stosowania międzynarodowych standardów w zarządzaniu krajem. UE ma co do tego poważne zastrzeżenia.

Jak wynika z raportu misji ewaluacyjnej Komisji UE przeprowadzonej z końcem 2016 roku Pakistan uczynił niewiele w realizacji warunków GSP+ Już pod koniec 2014 roku  zniósł obowiązujące osiem lat moratorium na karę śmierci. Jej stosowanie nie jest do pogodzenia z wartościami UE . Co więcej kara ta jest orzekana w wypadkach bluźnierstwa i znieważenie proroka Mahometa. Spotkała m.inn. 35-letniego Nadeema Jamesa aresztowano w lipcu 2016 r. Został oskarżony przez swego przyjaciela o rozpowszechnianie materiałów ośmieszających proroka Mahometa.

W kolejnym raporcie UE ze stycznia tego roku mowa jest o braku dostosowania się Pakistanu  także w innych dziedzinach. 21 lutego sprawą zająć się ma specjalna unijna grupa robocza w której obecna jest i Polska.  W Europie niepokój budzi także przekazanie Chinom przez Pakistan w użytkowanie portu Gwadar na 40 lat, przy rezygnacji z opłat celnych i podatków.

Wiele państw UE protestuje więc przeciwko dalszemu funkcjonowaniu GSP+ w stosunku do Pakistanu. Zwłaszcza państwa południa Europy.

Tymczasem administracja Donalda Trumpa zawiesiła w styczniu 900 mln dol pomocy dla Pakistanu, udowadniając , że kraj ten wspiera finansowo  afgańskich talibów. Amerykańskie źródła wywiadowcze przekonują , że pod ich kontrolą znajduje się już ponad połowa terytorium Afganistanu. Istnieją obawy, że  w tych warunkach w Afganistanie odrodzić się może tzw. Państwo Islamskie po rozgromieniu bojowników samozwańczego kalifatu w Syrii i Iraku. Waszyngton zwiększa więc do 16 tys. żołnierzy kontyngent swych sił w kraju. Prowadzi tam od 2001 roku najdłuższą wojnę w swej historii. (Pisaliśmy o tym 30 stycznia 2018 r. ”Afganistan w rękach talibów”)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA